niedziela, 3 maja 2015

Rozdział 08. Część II

Poczułam jak po mych policzkach spływają zły . Tak bardzo chciałam sobie to wszystko przypomnieć ,ale nie umiałam . Wszystko zniknęło ,rozpłynęło się .Odłożyłam zdjęcie na bok i zaczęłam czytać co jest napisane na kartce .

Moi Kochani !
Pisząc ten list nie umiem opisać tego co czuję teraz . Zachowuję się strasznie wobec was . 
Nie chcę tego popełniać ,ale nie mam wyboru . Jest mi tak strasznie z tym źle ,upadłam tak nisko . Wiem ,że mimo wszystko jesteście ze mną i wiem ,ze mogę na was liczyć lecz nie mam siły . Muszę kierować się tym co podpowiada mi moje serce . Śmierć mojej matki którą kochałam i kochać będę do końca swych dni strasznie mnie boli i wiem ,że ciebie Harry też ,ona była kobietą która wydała nas świat a teraz biedna zniknęła z tego świata . Została zabita z ręki tego potwora ! tak bardzo go nienawidzę ! 
Pamiętam dzień w którym was wszystkich poznałam ,pamiętam to gdy wychodziłam ze szkoły a Zayn wpadł na na mnie . Pamiętam tą chwilę gdy poznałam Louis chłopaka który zawładnął mym sercem ,którego kocham nad życie . Pamiętam to gdy zobaczyłam Harrego ,mojego braciszka . W tam tej chwili byłam rozdarta i nie mogłam uwierzyć ,że w końcu cię ujrzałam ,po tylu latach . I za nic w tedy nie chciałam ponownie cię stracić . Pamiętam również ten dzień w którym odkryłam z dziewczynami ,że się ścigacie ,w tedy Vicki postanowiła pokazać Zaynowi swoje i sama stratowała w wyścigu a z nią Olivia . Pamiętam każdą chwilę spędzoną z wami ,do słownie wszystko i na zawsze będę to pamiętać . Obiecuję wam ,że znów się spotkamy i znów będziemy razem . Potrzebuję czasu ,czasu aby wszystko przemyśleć . Proszę was nie szukacie mnie ,sama się do was odezwę . Nie zapomnę o was moi mili ,a wy nie zapominajcie o mnie .
Louis ,najdroższy kocham cię tak mocno cię kocham . Jestem blisko ciebie i zawszę będę . Jesteś dla mnie wszystkim . Jesteś mym sercem ,rozumem ,jesteś mą miłością . Wrócę do ciebie a później ... a później załatwimy wszystkie sprawy wyjedziemy wszyscy razem ,weźmiemy ślub ,zamieszkamy razem i będziemy mieli gromadkę dzieci które będę miały najwspanialszego ojca na tej ziemi . Proszę cię o jedno .. nie zapomnij o mnie .

KOCHAM WAS ! WASZA CLAUDIA ..

Przeczytałam ten list z jakieś trzy razy . Podczas tego czytanie mignęły mi pewne momenty wspomniane w tym liście ,tak bardzo chciałam przypomnieć sobie wszystko ! Tak bardzo chciałam żyć tak jak wcześniej i pamiętać wszystko ..

Odłożyłam zdjęcie razem z listem na komodę i wyszłam z pokoju . Skierowałam się do pokoju obok gdy pewnie jest Louis ,zapukałam i usłyszałam ciche proszę po czym weszłam do środka . Louis siedział na brzegu łóżka ze spuszczoną głową i opierał się łokciami o swe kolana . Podeszłam do niego i nie pewnie usiadłam obok niego .
-Louis ..-szepnęłam a ten spojrzał na mnie a ja na niego .-Bardzo się cieszę ,że pokazałeś mi ten list i to zdjęcie . Przeczytałam go trzy razy i w pewnej chwili mignęły mi wspomnienia które były zawarte w tym liście .-powiedziałam a na jego twarzy pojawił się uśmiech .
-Nawet nie wiesz jak się cieszę .-powiedział .
-Myślisz ,że kiedyś odzyskam całkowitą pamięć ?-zapytałam 
-Tak . Na pewno . Wystarczy wierzyć .-powiedział i nie pewnie objął mnie ramieniem a ja się do niego wtuliłam . Nie wiem ile mogliśmy siedzieć ,ale z czasem me oczy zrobiły się ciężki i zaczęłam zasypiać .
-Kocham Cię .-usłyszałam słowa Louis gdy zapadłam w sen .

Następnego dnia obudziłam się w tulona w Louis ,pamiętam jego słowa KOCHAM CIĘ . To dwa najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam ,zrobię wszystko co w mojej mocy aby przypomnieć sobie wszystkie chwile spędzone z nim i całą resztą .
-Claudia ktoś do ciebie !-usłyszałam głos Vicki dochodzący z dołu . Wyszłam ze swojego pokoju i zbiegłam na dół . W kuchni były dziewczyny które pewnie przygotowywały obiad a chłopaki siedzieli w salonie i rozmawiali o czymś . Gdy stanęłam w przed pokoju od razu przytuliła się do mnie dziewczyna o jasno brązowych włosach które miała spięte w kucyka ,na twarzy miała lekki makijaż ,a na sobie miała założone krótkie jeansowe spodenki i biały luźny top z napisem GOOD . 
-Boże Claudia .. nawet nie wiesz jak się o ciebie martwiłam o ciebie z chłopakami .-powiedziała i spojrzała na mnie zapłakanym oczami .
-Ja .. ja chciałam powiedzieć ,że nie pamiętam cię .-szepnęłam a po jej policzkach spłynęły łzy i ponownie się do mnie wtuliła .
-Spokojnie ,rozumiem cię . Wszystko ci opowiemy .-powiedziała pocieszająco . Po chwili przytulili mnie chłopaki którzy po kolei się przedstawili . Ten z kolczykiem w wardze to Luke straszny z niego śmieszek ,ten z czerwonymi włosami to Michael istny wariat ,Calum to ten z czarnymi włosami jest taki .. no uroczy ,a ostatni to Ashton . Jest umięśniony . Haha ale to brzmi . Chłopaki przywitali się z Harrym ,Zaynem ,Niallem ,Liamem i Louisem jak i z dziewczynami . Ja razem z Nikki tak mi się przedstawiła poszłam pomóc dziewczyną  w przygotowaniu obiadu .
-Możesz pokroić pomidory do sałatki .-powiedziała z uśmiechem Mia i podała mi deskę do krojenie ,nóż i kilka pomidorów które po pokrojeniu wrzuciłam do żółtej plastikowej miski .
Po 30 minutach cały obiad był już gotowy więc wypadło na mnie ,że mam zawołać chłopaków na obiad ,oczywiście Calum ,Ashton ,Michael i Luke zostają na obiedzie tak jak i Nikki .
-Emm .. chłopaki obiad jest już gotowy .-powiedziałam . Byłam zdenerwowana ,ale czym ? Przecież ich poznałam i wydają się być wspaniali ,więc czego się mam bać ? Jestem głupia .
-Wreszcie !-krzyknął Nialler i pobiegł do kuchni gdzie od razu mu się oberwało od Olivii . Och biedny blondasek . Chłopaki poszli pomóc dziewczyną poznosić do ogrodu a ja usiadłam na kanapie . Czułam się jakoś źle ,byłam zdenerwowana ,nie mam pojęcia dlaczego .
-Claudia tutaj jesteś . Dlaczego nie idziesz ?-usłyszałam czyjś głos ,spojrzałam na osobę która stała w przejściu i był nią Ashton a moje serce zaczęło mocniej bić nie miałam cholernego pojęcia dlaczego !
-Ja .. ja nie najlepiej się czuję .-powiedziałam a on usiadł obok mnie a ja się lekko odsunęłam .
-Spokojnie nic ci nie zrobię . Może pójdziesz się położyć .-powiedział .
-Claudia ..-usłyszałam jak ktoś wymawia moje imię . Gdy spojrzałam kto wchodzi do salonu był to Harry i Louis . -Wszystko dobrze ?-zapytał Harry
-Tak ..chyba tak .-powiedziałam
-Chodźmy bo zaraz wszystko wystygnie .-powiedział Louis a ja od razu wstałam i skierowałam się w ich stronę .
-Claudia nie najlepiej się czuje więc może pójdzie się położyć ?-powiedział Ashton
-Ty nie decydujesz o niej .-warknął Louis
-Ale chyba powinieneś wiedzieć ,że jeśli Claudia się źle czuje to powinna się położyć czyż nie ?-powiedział Ashton
-Zamknij swój wstrętny pysk .-warknął Harry i w trójkę poszliśmy do ogrodu gdzie była cała reszta . Usiadłam między Harrym a Louisem a Ashton przyszedł po chwili i usiadł na przeciwko mnie . Czułam się dziwnie gdy mnie obserwował ,czułam się taka mała i bezbronna . Poczułam czyjąś rękę na moim lewym udzie ,spojrzałam w lewo i ujrzałam Louis który chciał zabrać rękę ale ją zatrzymałam i położyłam na jego ręce swoją rękę .
-Jest dobrze .-szepnęłam a ten się uśmiechnął . Tak mały gest a jak cieszy człowieka .
Po skończonym obiedzie pomogłam dziewczyną posprzątać a chłopaki siedzieli w ogrodzie i o czymś rozmawiali . Gdy wróciłam do ogrodu to mogłam stwierdzić ,że chłopaki się polubili było to widać po nich ,ale Ashton wogóle nie był obecny tylko siedział cicho i był zapatrzany w jeden punkt .
-Claudia a ty jak się czujesz ?-zapytał Calum gdy usiadłam na swoje miejsce .
-Jest już lepiej .-powiedziałam z lekkim uśmiechem
-Cieszę się . Może kiedyś znów się spotkamy tak wszyscy ?-powiedział Hood
-To nie jest głupi pomysł ,ale teraz ważne jest to ,żeby Claudii wróciła pamięć .-powiedział Michael i upił łyk coli z puszki . Cieszyłam się ,że pomagają mi i robią wszystko abym znów pamięć mi wróciła ,ale oni też powinni myśleć o sobie przecież nie tylko ja jestem tutaj .

Gdy nasi goście opuścili dom minęło chyba jakieś 30 minut oznajmiłam dziewczyną że tylko do parku i zaraz wracam . Chłopaków nie było ,bo musieli gdzieś jechać . Mia z początku nie chciała mnie samej puścić ,ale powiedziałam jej ,że o tej porze będzie mnóstwo ludzi i na pewno mi nic się nie stanie . Gdy w końcu doszłam do parku wcale się nie myliłam ,było pełno małżeństw z dziećmi czy starsze małżeństwa . Usiadłam na jednej z ławek i obserwowałam tych wszystkich ludzi . Starałam się również przypomnieć jakieś wydarzenie ,co kol wiek . Próbowałam sobie przypomnieć jakieś wydarzenie związane z Ashtonem ...
Claudia .. ja na prawdę cię kocham . Nawet nie wiesz jak bardzo . Musisz zapomnieć o nim ,on ma inną a ty powinnaś żyć już swoim życiem...
Ten głos ,jego głos . Ashton mnie kocha ? I o kim miała bym niby zapomnieć ? Ale chwilę przecież Louis mówił mi ,że jego ponoć była dziewczyna mi to zrobiła , a Ashton mi wyznał miłość a ja nawet nie pamiętam jak się wobec niego zachowałam . Wyjęłam swój telefon z kieszeni spodni w kontaktach szukałam numeru Ashtona gdy w końcu go znalazłam pod nazwą "Ashton x" nacisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam telefon do ucha .
-Hallo ?-po trzech sygnałach usłyszałam jego głos .
-Emm .. Ashton to ja Claudia .-powiedziałam zdenerwowana .
-Ooo Claudia miło cię znów słyszeć . Coś się stało ?-zapytał
-Nie ,wszystko jest w porządku . Wiesz chciałam się spotkać z tobą ,czy masz teraz czas ?-powiedziałam
-Jasne .-powiedział ..szczęśliwy ?-Gdzie jesteś ? Zaraz tam będę .-powiedział
-Jestem w parku ,będę na ciebie czekać .-powiedziałam po czym się rozłączyłam i schowałam telefon do kieszeni . Jestem bardzo ciekawa tego co Ashton powie na to ,a jeśli on faktycznie mnie kocha ? Ale przecież ja w liście który Lou mi dał pisałam że go kocham i że ma o mnie nie zapomnieć . To wszystko jest zakręcone .
-Jestem. Mam nadzieję ,że nie czekałaś długo .-usłyszałam głos Ashtona tuż przy sobie . Spojrzałam w bok i mogłam zobaczyć go jak się szczerzy .
-Nie ,spokojnie .-powiedziałam
-Więc dlaczego chciałaś się ze mną spotkać ?-zapytał a ja tylko westchnęłam i spojrzałam na niego .
-Czy .. czy ty wyznałeś mi kiedyś miłość ?-zapytałam a ten przez kilka minut milczał . Odwrócił głowę w inną stronę i patrzył przed siebie .
-Tak . Wyznałem ci miłość ,bo bardzo cię kocham ,ale ty mnie odrzuciłaś .-powiedział i spojrzał na mnie . W jego oczach mogłam dostrzec smutek ? Ból ? -Powiedziałaś ,że kochasz nadal go czyli Louisa .-powiedział .-Claudia mówiłem ci ,że on jest niebezpieczny ,ale ty mimo to nadal się z nim spotykałaś przed wypadkiem . Gdy byłaś na wyścigu w którym ty się ścigałaś to on mnie pobił i powiedział ,ze mam się trzymać od ciebie z daleka . Claudia ja tak nie umiem ja na prawdę cię kocham .-powiedział i spojrzał na mnie a jego oczy były szkliste .
-Ja .. ja nie wiem co mam powiedzieć . Nie mogła bym nawet przypuścić ,że Louis jest agresywny .-powiedziałam .
-Ale .. ale wiesz . Nie tylko mnie pobił . Słyszałem nawet ,że uderzył jaką dziewczynę .-powiedział a mnie zatkało . Jak ? Przecież to nie możliwe !
-O boże ..-pisnęłam a Ashton mnie przytulił do siebie .-To niemożliwe .-powiedziałam .
-Claudia ja bym cię nigdy nie skrzywdził ,kocham cię nad życie .-powiedział a ja się od niego odsunęłam i spojrzałam w jego oczy a ten w moje i w tedy to się stało . Pocałował mnie a ja oddałam pocałunek ..
-Kocham cię Claudia .-powiedział .
-Ja nie wiem .. nie umie ci odpowiedzieć . Jestem rozdarta . Nie mogę w  to uwierzyć ,że Louis uderzył jaką kol wiek dziewczynę .-powiedziałam .
-Spokojnie poczekam . Może pójdziemy do mnie ? Porozmawiamy na spokojnie ?-zapytał a ja tylko pokiwałam głową na TAK i ruszyliśmy w stronę domu Ashtona . Po drodze napisałam jeszcze smsa do Mii ,że nie wracam dzisiaj do domu na noc .Dalej jestem w szoku ,że Louis jest niebezpieczny .
Gdy dotarliśmy w końcu na miejsce ,nie spodziewałam się tego co zastaliśmy pod jego domem .
Przed domem stał Louis z Harrym i Zaynem .
-Co tu tu robisz Claudia i to jeszcze z nim ?-zapytał twardo Harry .
-Ja .. ja napisałam do Mii ,ze nie wracam do domu na noc .-powiedziałam . Z tych nerwów strasznie zaczęła boleć mnie głowa .
-Wracasz z nami do domu .-powiedział Louis .
-Nie .-warknęłam
-C-co ?-zapytał zdziwiony Louis
-To co słyszałeś psychopato !-krzyknęłam do Louis i pociągnęłam Ashtona w stronę jego domu gdzie od razu weszliśmy do środka . Gdy byliśmy w środku Ashton przytulił mnie do siebie .
-Przy mnie jesteś bezpieczna skarbie .-powiedział i pocałował mnie w głowę . W tym momencie na prawdę czułam się bezpieczna .


***********************************************************
Buuuuum ! ♥ 
Witam was w tą piękną słoneczną niedzielę ^^
Dodałam dzisiaj rozdział ,ale wydaje mi się ,że wyszedł do dupy :/ 
Nudnyyyy jak flaki z olejem :c 
Claudia ty niemądra dziewczynko ! Jak mogłaś Ashtonowi uwierzyć w to 
że Lou uderzył dziewczynę !! Ugh !! 
Jak myślicie co się stanie później ? Czy Claudia odzyska pamięć i wrócić 
do swoich przyjaciół czy jednak Ashton będzie dalej  opowiadał jej bajki na temat 
Louisa jaki to on jest zły ? 
Następny rozdział powinien pojawić się w tym tygodniu ! ♥ 
KOCHAM WAS SMERFY ^^ ♥♥

(Haha ! Nasz seksy tancerz ! ♥)

CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥

piątek, 1 maja 2015

Rozdział 07. Część II

*OCZAMI CLAUDII*
Widziałam ciemność ,nic a nic . Czerń . Bolała mnie strasznie głowa ,nie wiedziałam a tym bardziej nie pamiętałam co się do cholery jasnej stało ! Mogłam usłyszeć jakieś głosy które znajdują się w pomieszczeniu w którym się znajduję ,czułam też jak ktoś trzyma mnie za rękę nie miałam pojęcia kto to jest i kim są osoby które przebywają w pomieszczeniu . Słyszałam również jakieś urządzenie które pikało ..
-Myślicie ,że w końcu się obudzi ?-usłyszałam głos jakieś dziewczyny .
-Tak .. jest silną dziewczyną i na pewno się obudzi .-powiedział jakiś chłopak i pocałował moją rękę która była trzymana pewnie przez niego . Chwila kto to jest ?! 
Musiałam otworzyć te cholerne oczy ,żeby jak najszybciej się dowiedzieć o co chodzi ! Dlaczego ten chłopak całuje mnie po ręce gdy nawet się do cholery nie znamy ?! Zbierałam całą siłę w sobie i chciałam otworzyć oczy ale na marne ,dopiero za drugim razem powali je otworzyłam i od razu oślepiło mnie światło ... Rozejrzałam się po pokoju i przy łóżku siedział chłopak który włosy miał spięte w koka ,obok niego dziewczyna która chyba płakała ,jej włosy były koloru jasnego brązu i spięte w luźnego koka . Zaś pod drugiej stronie siedział chłopak który trzymał mnie za rękę ,na jego głowie panował czysty busz ,miał zarost i podkrążone oczy a na rękach miał tatuaże ..
-Claudia ?-szepnęła dziewczyna która od razu się do mnie przytuliła .-Boże ,nawet nie wiesz jak się cieszę ,że się obudziłaś ..-wypłakała w moje ramię .
-Bardzo przepraszam ,ale ja ... kim jesteś ?-szepnęłam a dziewczyna się odemnie odsunęła .
-Nie pamiętasz mnie ?-szepnęła a po jej policzkach spłynęły łzy .
-Przykro mi .. ale .. ale nie .-powiedziałam .
-Boże ..-szepnęła i wybiegła z pokoju w którym zostałam z tymi dwoma chłopakami . Nie wiedziałam co miałam powiedzieć .
-Jak się czujesz ?-zapytał w końcu chłopak z kokiem na głowie .
-Emm .. boli mnie głowa ..tylko głowa .-powiedziałam lekko zmieszana .
-Nie pamiętasz nas ?-zapytał ten drugi chłopak .
-Niestety nie . przykro mi .-szepnęłam 
-To nie twoja wina .. to wina Eleanor .-powiedział znów ON .
-Jakiej Eleanor ?-zapytałam ..zaczęłam się trochę martwić . Grozi mi jakieś niebezpieczeństwo ? Moze to wypadek ? A może celowe ?
-To moja była dziewczyna .-powiedział twardo . Sądząc po jego głosie zdenerwował się chyba ,mogłam nie pytać ale przecież mam prawo spytać co ta za dziewczyna !
-Oh .. -westchnęłam .
-Claudio zostawimy cię abyś mogła odpocząć bo widać ,że jesteś strasznie zmęczona . Wszystko ci wyjaśnimy jak ci się polepszy .-powiedział ten z kokiem i razem z tym drugim zostawili mnie samą w pokoju . Jest to dziwne ..nic a nic nie pamiętam ,mam cholerną pustkę w głowie .

*OCZAMI LOUISA*
Ból. To teraz czuję . Claudia mój anioł nas nie pamięta ,tak cholernie źle się z tym czuję . Ale lekarz mówił nam że może mieć tym czasowy zanik pamięci i później powinno wszystko wrócić do normy . Mam nadzieję ,ze tak się stanie . 
-Ona mnie nie pamięta .-zapłakała Mia która była wtulona w Vicki . Dziewczyny płakały a chłopaki mieli blade twarze ,Malik nawet wyszedł do ogrodu ,żeby zapalić więc razem z Harrym ,Liamem ,Niallem dołączyliśmy do niego .
-Ona na prawdę nas nie pamięta ?-zapytał Malik kiedy wypuścił dym z ust .
-Tak .-westchnął Harry i usiadł na drewnianej ławie .
-Trzeba zadzwonić po lekarza.-powiedział Liam 
-Mógłbyś ?-zapytałem a ten skinął głową i wrócić do domu aby zadzwonić po doktorka . Nie myślałem teraz o niczym innym tylko o tym aby znaleźć Eleanor i po prostu zabić . Przez nią moja miłość mnie nie pamięta ,nie pamięta chłopaków i dziewczyn ,nie pamięta tych wszystkich chwil które wszyscy razem przeżyliśmy . To tak cholernie boli ,tak bardzo .
-Gdy lepiej się poczuje opowiemy jej kim jest i kim my jesteśmy . Przecież doktor sam mówił ,że może stracić pamięć jedynie na jakiś czas .-powiedział Niall
-Wracamy do Londynu .-powiedziałem a oni spojrzeli na mnie jak na debila .-No co ? Londyn to nasze miejsce a nie jakieś popieprzone Sydney !-warknąłem .
-Nic to nie da . -powiedział Harry 
-A właśnie że da ! Trzeba jej pokazać wszystkie miejsca w których była ! Ona musi odzyskać tą pamieć !-krzyknąłem .
-Możecie mi powiedzieć kim jestem ?-usłyszeliśmy cichy głos tuż za nami . Odwróciliśmy się i stałam tam ONA . Moja najdroższa . Miała lekko zaróżowioną twarz ,bandaż na głowie i małe zadrapania na policzku ,była ubrana w swoje czarne leginsy i moją czarną koszulkę z logiem mojego ulubionego zespołu The Fray .
-Dlaczego nie leżysz ?-zapytałem a na jej policzki wkradły się rumieńce . W tej chwili wyglądała na prawdę uroczo ,taka delikatna ,bezbronna ..nie winna . MOJA .
-Lepiej się już czuję i chciałam się dowiedzieć kim jestem ,o tu robię .-powiedziała speszona .
-Dobrze .Najpierw może dziewczyny pomogą ci się przebrać ,umyć i takie inne .-powiedział Harry a ta się lekko uśmiechnęła .
-Dam sobie radę ,tylko możecie mi pokazać w co mogę się przebrać .-powiedziała 
-Dziewczyny ci coś pożyczą ..-powiedział Zayn z uśmiechem a ta też się uśmiechnęła . Po chwili byliśmy wszyscy w salonie gdzie dziewczyny zabrały Claudię na górę aby jej pomóc się umyć i przebrać . Oczywiście nadal jest upartą dziewczyną taką jak kiedyś ,ale długo się z nami nie kłóciła . Ja z chłopakami siedziałem w salonie i czekaliśmy aż dziewczyny skończą . Nasz doktorek miał dopiero przyjść około 17:00 czyli mamy dwie godziny aby jakoś przywrócić pamięć Claudii .
-Już jesteśmy .-powiedziała Rebeca gdy weszły do salonu . Claudia miała na sobie jeansowe krótkie spodenki i .. moją białą koszulkę ,nie miała już bandaża na głowie tylko mały opatrunek w miejscu w którym się uderzyła . 
-Ubrała koszulkę któregoś z was . Mam nadzieję ,że nie będziecie źli .-powiedziała lekko zdenerwowana . 
-To jest moja koszulka i nie mam nic przeciwko że ją masz założoną .-powiedziałem z uśmiechem a ta się również uśmiechnęła i zarumieniła się .
-Oh .. muszę przyznać ,że ładnie pachniesz .-powiedziała a my się zaśmialiśmy a razem z nami Claudia . I jak jej nie kochać ?

*OCZAMI CLAUDII*
Siedziałam z nimi wszystkimi w tym salonie i słuchałam ich . Opowiadali mi jak ich poznałam i jak się zmieniałam . Wiem że ten z kokiem jest moim bratem i nazywa się Harry ,chłopak od którego mam koszulkę jest to znaczył był moją miłością ale gdy wyjechałam dwa lata temu nie ma pojęcia co jest teraz między nami ,przedstawił się jako Louis . Louis ,piękne imię . Mulat o ciemnych włosach i brązowych oczach to Zayn i jest w związku z Vicki ,Liam to ten opiekuńczy i jest w związku z Rebecą  no i blondasek który nazywa się Niall . Jest on ponoć strasznym głodomorem i chodzi z Olivią . Poznałam też małą córeczkę Mii której ojcem jest nie jaki Justin Bieber . Powiedziała że gdy pojedziemy do Londynu poznam go . Lily córeczka Mii jest przesłodka ,kochany aniołek . Każdy opowiadał coś o sobie . Niektóre rzeczy starałam się przypomnieć ale nic ..pustka . Gdy w końcu gdy przyszedł lekarz zbadał mi i przepisał jakieś witaminy i powiedział żeby zmieniała opatrunek wieczorami gdy kładę się spać . Jedna dobra wiadomość jest taka ,że powiedział że moja pamięć powinna niedługo wrócić i będzie tak jak wcześniej ..mam nadzieję .
-Emm .. mogę ?-usłyszałam głos Louisa gdy siedziałam w moim tymczasowym pokoju . Leżałam na łóżku i czytałam magazyn o modzie . Nic ciekawego .
-Jasne .-powiedziałam z uśmiechem a ten również się uśmiechnął i wszedł do pokoju po czym zamknął drzwi i usiadł na łóżku . Usiadłam po turecku .
-Co robisz ?-zapytał
-Czytam jakiś magazyn . Same nudy ,a co się sprowadza do mnie ?-powiedziałam z uśmiechem a ten również się uśmiechnął .
-Chciałem ci coś pokazać ale nie jestem pewien czy chcesz to zobaczyć ..-powiedział cicho . Nie miałam pojęcia o co mu mogło chodzić .
-Jasne . Pokaż .-powiedziałam a ten wyjął z kieszeni swych spodni białą kartkę która była zgięta na pół . Lekko się zawahał ale dał mi to .
-Proszę . Mam nadzieję ,że coś ci się przypomni .. jesteśmy z tobą i ci pomożemy zawsze . Jeśli będziesz miała więcej pytań jestem u siebie w pokoju obok .-powiedział i po prostu wyszedł . Ja siedziałam na łóżku i trzymałam w ręce tą białą kartkę . W końcu westchnęłam i ujrzałam zdjęcie i kartkę która była zapisana czarnym atramentem . Jednak to zdjęcie bardziej przykuło moją uwagę . Na nim było ON i ... JA .


******************************************************************
Buuum ! ♥
Hej wam ! Ten rozdział pisałam dwa dni ! Miałam już wczoraj go dodać ,ale 
gdy go przeczytałam okazało sie że wyszedł do dupy :/ Napisałam go dzisiaj 
jeszcze raz :D Przepraszam że krótki i jak na razie nic się nie dzieje ale cierpliwości ..
Rozdział trochę smutny ,ponieważ główna bohaterka Claudia straciła pamięć :'( 
jestem jedynie ciekawa co będzie pisać na tej kartce ? Wy tez ? Tajemnica :*
Następny rozdział postaram się dodać jutro ♥ 
KOCHAM WAS MORDECZKI WY MOJE KOCHANE !! ♥♥


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥

wtorek, 28 kwietnia 2015

Rozdział 06. Część II

*OCZAMI LOUISA*
To jest jakiś horror !
To była tylko chwila ,wszystko było świetnie ,mieliśmy spędzić ze sobą wszyscy czas i powspominać stare czasy . Tego wieczoru miałem zacząć swoje życie od nowa z NIĄ . Z dziewczyną której nie widziałem dwa pieprzone lata ! Chciałem zerwać z Eleanor i znów być z moją piękną ,ale oczywiście pani Calder odbiło i musiał popchnąć Claudię . Myślałem ,ze zabiję ją na miejscu . 
Od wczorajszego wieczoru Claudia leży na łóżku w moim pokoju i każdy przy niej siedzi . Nasz dobry znajomy Max który mieszka w Australii sprowadził prywatnego lekarza ,bo przecież nie możemy zadzwonić na pogotowie bo znów będziemy mieli przekichane . Jak na razie mamy spokój z policją bo minęły dwa lata a te huje nas nadal nie znaleźli .. cóż widocznie się nie starą na złapaniu nas . Wracając do wypadku Claudii ,Eleanor wyszła z domu i do tej pory nie wróciła . Cóż jest to dość dziwne ,ale teraz ważniejsze jest aby Claudia się obudziła . Lekarz stwierdził ,że mocno uderzyła się o te pierdolone drewno i nie ma pojęcia kiedy się obudzi a najgorsze jest to ,że jeśli Claudia się obudzi to może mieć zanik pamięci ! Przecież było wszystko dobrze ,wszystko się układało ,mieliśmy znów być ze sobą ! 
Pierdolone życie ...
-Ej Tommo ,idź się prześpij . Nic nie spałeś w nocy .-powiedział Malik gdy usiadł na łóżku na którym leżała moja miłość .
-Nie .. nic mi nie ma . Nie zostawię jej nawet na kilka minut .-powiedziałem 
-Nawet jak będziesz chciał się odlać ?-zaśmiał się a ja razem z nim .
-To co innego . -zaśmiałem się .-Chcę ,zeby Claudia się obudziła i żeby wszystko wróciło do normy .-powiedziałem a Zayn poklepał mnie po ramieniu i powiedział .-Wszystko będzie dobrze na pewno . A teraz w pod skokach won spać ! . Ja przewróciłem oczami i wstałem z krzesła ,schyliłem się ku Claudii i pocałowałem ją w czoło .-Wracaj do nas skarbie . Spojrzałem na nią jeszcze raz i opuściłem pokoju zostawiając ją samą z mulatem , a sam skierowałem się do salonu gdzie chciałem chwilę się przespać ,ale tylko na godzinkę .. godzinkę .

*OCZAMI ZAYNA*
Po wyjściu Louisa usiadłem na krześle na którym on wcześniej siedział . Claudia leżała na łóżku ,była przykryta do pasa ,miałam na głowie bandaż i na policzku kilka zadrapań ,była podłączona do jakiegoś urządzenia które sprawdzało jej bicie serca i inne te całe gówna na których się nie znałem . Była jeszcze pod kroplówką . Gdy ten doktorek powiedział że młoda Styles może mieć zanik pamięci każde z nas nie mogło w to uwierzyć ,dziewczyny od wczoraj nic a nic się nie odzywają a jak się odzywają to od niechcenia . Nie widzieliśmy Claudii dwa lata ,które na prawdę ją zmieniły . Nie była już tą dziewczyną przed dwóch lata ,pamiętam gdy zobaczyłem ją na tym torze nie mogłem z chłopakami uwierzyć że Claudia się ściga . Najlepsze było to ja Tomlinson zaczął bić tą  jebaną ciotę ,ten dzieciuch się nawet bronić nie umiał i to było najzabawniejsze . Louis na prawdę kocha Claudię i zrobi dla niej wszystko ,przez dwa lata ciągle chodził jak zombi . To nie był w tedy nasz Tommo ,a teraz gdy znów ma przy sobie Claudię jest inny ..taki szczęśliwy . 
-O tutaj jesteś .-usłyszałem głos mojej księżniczki . Odwróciłem się i ujrzałem Vicki która była ubrana w czarne leginsy i moją koszulkę z batmana a jej włosy były spięte w luźnego koka . Wyglądała zabójczo . 
-A gdzie miałbym być ?-zapytałem a ta się lekko uśmiechnęła po czym zamknęła drzwi i usiadła mi na kolanach a ja objąłem ją w talii ,a ta oparła się plecami o moją klatkę piersiową .
-Jak myślisz kiedy Claudia się obudzi ?-zapytała 
-Nie mam pojęcia skarbie .. ale mam nadzieję ,że szybko .-powiedziałem i położyłem moją lewą rękę na jej udzie i lekko je ścisnąłem .
-A .. a co jeśli ona nas nie będzie pamiętać ?-zapyta i się do mnie przytuliła .
-Ej księżniczko ,Claudia jest ślina i na pewno wyjdzie z tego . Zobaczysz wszystko będzie dobrze kochanie .-powiedziałem i pocałowałem Vicki w czoło i tak razem siedzieliśmy przy Claudii . Mam nadzieję ,że niedługo się obudzi ...


*OCZAMI ASHTONA*

Siedziałem w swoim domu w salonie gdzie piłem już chyba z trzecie piwo . Gdy Nikki powiedziała mi i chłopakom co stało się Claudii miałem ochotę pojechać do tego całego pana Tomlinsona i nakopać mu do tego jebanego tyłka ! Z tego co Nikki jeszcze mówiła to zadzwoniła do niej jakaś Mia która poinformowała ją o całym zdarzeniu . Gdyby Claudia była ze mną nic nigdy by jej się takiego nie stało ,przy mnie miała by prawdziwe życie i zapewnione bezpieczeństwo a przy nim co może mieć ?! NIC !
Zupełnie nic ,jest niebezpiecznym gnojem który myśli ,że każdy się go boi gdy tylko zobaczy .. ale ja taki nie jestem . Nie boję się tego pierdolonego huja który myśli ,ze umie się ścigać to będzie kimś . 
Chciałem się go pozbyć ,pozbyć raz na zawsze ,żeby Claudia była moja ... TYLKO MOJA !
-Siemasz sta.. Wow ile ty wypiłeś ?!-powiedział Calum gdy wszedł do salonu .
-A co cie to obchodzi ?-bąknąłem pod nosem i upiłem łyk piwa z butelki a Hood usiadł na przeciwko mnie na fotelu i gapił się na mnie .. -No co ?!-warknąłem w jego stronę .
-Co ty ze sobą robisz !? Myślisz ty ! O co chodzi ?-powiedział prawie krzycząc 
-Claudia to się kurwa stało do cholery !-krzyknąłem po czym rzuciłem butelkę na ziemię po czym ta się rozbiła .
-Ashton nam też jest źle z tego powodu ,ale jest bezpieczna ..-powiedział łagodnie .
-Haha ! Bezpieczna ? Proszę cię ,przy tym zgredzie nie jest ani trochę bezpieczna ! To ona jest bezpieczna przy mnie a nie przy nim !-krzyknąłem i wstałem z małą trudnością na proste nogi .
-Taaa .. taka bezpieczna ,że nawet obronić się nie umiałeś .-syknął Calum a ja podszedłem do niego i złapałem go za koszulkę .
-Jeszcze się przekonasz ! Wszyscy się kurwa przekonacie że ta mała zdzira będzie przy mnie ! -krzyknąłem mu prosto w twarz po czym opuściłem swoje mieszkanie i udałem się tam gdzie zwykle ...
do baru . 
-O tak .. ona będzie moja ,już ja to wiem .-powiedziałem z uśmiechem sam do siebie i skierowałem się do baru gdzie miałem ochotę się nieźle nawalić i pomyśleć nad zdobyciem Claudii .


*******************************************************
HEJ !! ♥ 
Niespodzianka ! Udało mi się napisać dla was rozdział !! :D 
Jeśli dobrze mi pójdzie to następny będzie już jutro ^^ ♥
Mam nadzieję ,że wam się spodoba a i przepraszam was ze jest trochę nudny 
jak i krótki :/ 
Jestem bardzo ciekawa co pan Irwin wymyśli ,żeby zdobyć Claudię ? :o
Hehe .. kocham was mordeczki :* ♥ !
Dobrze ja spadam i idę wkuwać na chemię :c Ugh .. ! 
Do następnego !! WIĘCEJ KOMENTARZY !!! :) ♥♥♥♥♥


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥

sobota, 25 kwietnia 2015

Rozdział 05. Część II

Dzisiejszy rozdział dedykuję Zosi i Vicki .. 
Moje kochane mordeczki ! ♥

Kolejny nudny dzień mnie zawitał . Gdy usiadłam na łóżku po turecku zorientowałam się ,że jestem ubrana we wczorajsze ubrania i byłam przykryta kocem pewnie Nikki mnie przykryła . Zeszłam z łóżka i zobaczyłam moje i Louisa zdjęcie który leżało swobodnie na łóżku ,od razu wsadziłam je do szuflady w szafce nocnej . Usłyszałam jak mój telefon wydobył z siebie dźwięk przychodzącego smsa ,wzięłam go do ręki i odblokowałam . Był to sms od Mii .

"Hej kochana ! Mam nadzieję ,że już nie śpisz :) Za godzinę spotykamy się pod Centrum Handlowym .
Możesz zabrać Nikki . Z chęcią ją poznamy . :) xx "

Że co ?! Godzina ! Ja jestem nie gotowa ! Uhg ! Odłożyłam telefon na szafkę i skierowałam się szybko do łazienki gdzie wzięłam szybki prysznic który zajął mi niecałe 20 minut ,jeszcze poranna toaleta i nałożenie makijażu zajęło mi około 15 minut ! Kocham robić coś na szybko . Wyszłam szybko z łazienki owinięta w ręcznik ,stanęłam przed szafą i wyjęłam z niej czarne rurki do tego czarną bokserkę i czarny rozpinany sweter . Szybko sie ubrałam i spakowałam do torby wszystkie potrzebne mi rzeczy . Gdy wyszłam z pokoju zbiegłam po schodach na dół i wskoczyłam do kuchni gdzie siedziała moja współlokatorka .
-Nikki idziesz ze mną i z moimi przyjaciółkami na zakupy ?-zapytałem jej 
-Teraz ?-zapytała
-Tak .-powiedziałam
-Claudia przykro mi ,ale już mam plany z Lukem . Mamy dzisiaj jechać na cały dzień po za miasto więc cały dom będziesz miała dla siebie . Może zabiorę się z wami kiedy indziej .-powiedziała i mnie przytuliła .
-Okey . W takim razie miłej zabawy .-powiedziałam i pocałowałam na pożegnanie Nikki i w policzek . Ubrałam moje czarne vansy ,wzięłam torebkę i wyszłam z domu . Gdy szłam koło parku dostałam smsa od Mii gdzie jestem więc odpisałam jej krótko ,że jestem w drodze . Mogła do mnie zadzwonić wcześniej ,teraz bym nie musiała biec .
Gdy dotarłam do Centrum dziewczyny już czekały na mnie .
-No nareszcie ! Już myślałyśmy ,że znów nas zostawisz na kolejne dwa lata .-zasmiała się Vicki i mnie przytuliła jak i reszta dziewczyn .
-Nie zamierzam was już zostawiać . -powiedziałam i jeszcze raz się przytuliłyśmy .
-Dobra ! Koniec smutasów idziemy zaszaleć !-krzyknęła Olivia i ruszyłyśmy na zakupy .

Już myślałam ,ze nigdy nie wyjdziemy z tych sklepów ! Byłyśmy chyba w 6 sklepach ! Kocham te wariatki . 
-Jestem głodna ! Może pójdziemy do KFC ?-zapytała Olivia 
-Haha .. głodna jak Horan . -zaśmiała się Rebeca .-Ale jeśli o KFC to możemy iść .-powiedziała i wszystkie poszłyśmy do KFC . Usiadłyśmy przy wolnym stoliku a Olivia z Rebecą poszły zamówić coś do jedzenia .
-Co wczoraj robiłaś jak przyszłaś do domu ?-zapytała Mia 
-W sumie to nic takiego . Przyszłam i poszłam spać .-wzruszyłam ramionami . Oczywiście ,ze tego nie zrobiłam ,przed tym położeniem się spać oczywiście wypłakałam się i dopiero zasnęłam .
-Oh .. aż tak zmęczona byłaś ?-zapytała Vicki z uśmiechem na twarzy .
-A noo trochę .-posłałam jej lekki uśmiech .
-Co robimy potem ?-zapytała Mia 
-Zróbmy ognisko ! Claudia do nas przyjdzie i będzie fajnie .-pisnęła Vicki
-Chyba to nie jest za dobry pomysł .-westchnęłam .
-Co ?! Idziesz i koniec dyskusji !-warknęła Mia .
-No ..ale tam będzie Eleanor a ja nie mam zamiaru patrzeć jak ona się lepi do Louisa .-powiedziałam i czułam ,ze zaraz się z nów rozpłaczę .
-Ej .. nie przejmuj się nią . Zobaczysz ,ze niedługo znów będzie tak jak wcześniej . Na pewno . -powiedział Mia i mnie przytuliła . Miałam nadzieję ,ze to co mówi faktycznie się stanie ...

Około 15:00 dopiero wróciłam do domu ,zakupy z tymi wariatkami były naprawdę świetne . Zrobiłyśmy sobie kilka zdjęć ,pośmiałyśmy się i wygłupiałyśmy się jak nigdy do tond . Dziewczyny powiedziały że Harry przyjedzie po mnie około 19:00 i na tą godzinę mam być gotowa i bez dyskusji . Szczerze to chciałam iść ale z drugiej nie ,nie miałam ochoty siedzieć i widzieć jak Eleanor robi mi nazłość i mizia się z Louisem ! Ugh ..
Siedziałam na kanapie w salonie i wcinałam lody czekoladowe . Leciał jakiś denny serial o kobiecie która zakochała się w synie swojego drugie męża ale ten chłopak nie odwzajemniał tego uczucia i ta teraz go szantażuje nagraniem jak się kochali .. bez sensu . Usłyszałam ,że ktoś puka do drzwi więc odstawiłam pudełko z lodami na stolik i poszłam otworzyć . Nawet nie zauważyłam kto stał po drugiej strony ,bo od razu poszłam jak ktoś popycha mnie na ścianę i całuje ,mogłam domyśleć się kto to jest ...LOUIS . Gdy mnie całował zamknął drzwi nogą i umieścił swoje ręce na moich biodrach a ja owinęłam swoje ręce wokół jego szyi . Szłam tyłem do salonu a ten nadal mnie całował ,ja ciągle oddawałam pocałunki ,chodź bardzo dobrze wiedziałam ,że nie powinnam . Pudełko z lodami wylądowało na ziemi a my na kanapie . Gdy niebieskooki się odsunął odemnie spojrzał mi prosto w oczy .
-Dlaczego wczoraj się tak ze mną pożegnałaś ?-zapytał 
-A jak miałam się z tobą pożegnać ? Gdy ja przyszłam to Eleanor zabrała cię na górę i się z tobą pieprzyła .-warknęłam i usiadłam normalnie na kanapie a ten usiadł na stolik na przeciwko mnie . 
-Claudia to nie miało tak wyglądać .-jęknął .
-A jak ?! Po co tu przyszedłeś ! Masz swoją dziewczynę więc idź do niej a mnie kurwa zostaw w spokoju !-krzyknęłam po czym wstałam i podeszłam do okna . Chciałam żeby wyszedł z tego cholernego domu i zajął się Eleanor . Kochałam go i to bardzo ,ale nie umiałam już wytrzymać tego że jest z Eleanor a jeśli chodzi o mnie to przychodzi tu i całuje mnie gdyby nigdy nic . 
Poczułam ręce na swojej tali ,nie odwróciłam sie do niego .
-Claudia .. dobrze wiesz ,że to ty jesteś jedyną dziewczyną którą kocham nad życie . Gdy pierwszy raz się zobaczyłem w domu gdy przyszłaś do Mii ,nie umiałem się na ciebie napatrzeć . Kocham cię mała ,i zrobię wszystko byś była znów ze mną .-powiedział a ja się do niego odwróciłam . Po moim policzku spłynęła łza którą Lou wytarł swoim kciukiem .-Ej .. mała ,te oczy nie mogą płakać .-szepnął 
-Te oczy płakały praktycznie każdego dnia przez dwa lata .-szepnęłam a Louis mnie przytulił do siebie .
-Nie musiałaś wcale uciekać . Dobrze o tym wiesz ,że dali byśmy radę . Kocham cię nad życie .-powiedział i pocałował mnie w głowę .
-Ja ciebie też kocham Louis ale to nie jest takie proste .-powiedziałam a on spojrzał na mnie .
-Dlaczego ?-spytał lekko zdziwiony .
-Eleanor .-powiedziałam tylko to .
-Oh mała ,nie przejmuj się nią . Zobaczysz wszystko się ułoży . Powiem jej dzisiaj żeby się wyniosła .-powiedział i ponownie mnie przytulił do siebie .
-Czyli co teraz z nami ?-szepnęłam 
-Ja chcę żebyś znów była moja .. a ty ?-zapytał 
-Chce żebyś był mój .-powiedziałam i złączyłam nasze usta w namiętny pocałunek który Louis odwzajemnił . Czy ja na pewno dobrze zrobiłam ? Eleanor będzie teraz nieźle wkurzona ,no ale cóż ma pecha . 

Około 19:15 byłam z Louisem na miejscu . Ten otworzył mi drzwi domu abym weszła pierwsza a te wszedł tuż za mną ,nagle wyskoczyła Eleanor która od razu rzuciła się na Louisa . Ten ją jednak zatrzymał i poszedł z nią na górę ja tylko uśmiechnęłam się sama do siebie i poszłam do ogrodu gdzie była reszta . Mała Lily od razu na mnie wskoczyła i zaczęła mi opowiadać jak to wujaszek Harry zabrał ją dzisiaj na plac zabaw i zjeżdżał po zjeżdżalni i bawił się z nią w piaskownicy i robili razem babki z pisaku . 
-Ty mała pieprzona samolubna suko !-usłyszałam krzyk tej pierdolonej szmaty której tak strasznie nie cierpiałam ! Odstawiłam Lily na ziemię i odwróciłam się za siebie ale od razu dostałam w twarz . O nie ! 
-Myślisz ,ze Louis do ciebie wrócił to będzie z tobą szczęśliwy ?! On pragnie tylko mnie .nie ciebie a nie innej tylko mnie !-wykrzyczała Calder a ja spojrzałam na nią . Oj ktoś się tutaj zdenerwował ...
-Myślisz ,ze obchodzi mnie twoje zdanie tania dziwko ? Jeśli ci się coś nie pasuje tam są drzwi i do widzenia ! -warknęłam 
-To ty go zostawiłaś na dwa lata ! Przez ciebie płakał ! Myślisz ,że wróciłaś i nagle będziesz jego ?! Haha .. prosze cię ,jesteś małą bezbronną dziewczynką ,która nawet nie umie się ścigać .-zaśmiała się .. 
-Eleanor ..-warknął Louis który stał za nią .
-Oh .. mówisz o sobie Eleanor ? Nie ładnie . Taka szmata jak ty nie umie się ścigać wreszcie się do tego przyznałaś kochana .. idź daj dupy komuś innemu .-powiedziałam i się do niej odwróciłam tyłem . Ale poczułam jak zostaję pchnięta i uderzam głową drewno i ostatnie co pamiętam to jak wszyscy wołają moje imię a później już tylko ciemność ...


********************************************************
Siemasz !! ♥
Znów zawaliłam :( rozdział miał pojawić się wcześniej ale się nie pojawił :(
Bardzo was przepraszam ..:<
Chciałam wam przypomnieć ,że LOVE-MYSTERY-DANGER jest również 
dostępny na wattpadzie ^^ --------> http://www.wattpad.com/story/37467965-love-mystery-danger !


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥


Liebster Award


Dla tych którzy nie widzą na czym polega Liebster Award ,to poniżej znajduje się małe wyjaśnienie .. :)

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" . Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów ,więc daje możliwość ich rozpowszechniania . Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań o osoby ,która cię nominowała . Następnie ty nominujesz 11 osób które trzeba poinformować ,i zadajesz im 11 pytań .. :D

A o to pytania .. :)
1. Dlaczego założyłaś bloga ?
-Hmm .. po prostu lubię pisać przeróżne historię . :)

2.Czy twoi rodzice wiedzą o nim ?
-Tak .

3.Czy czytają go tylko obce osoby czy również twoi znajomi ?
-Obce osoby i również moi znajomi .. :)

4.Jaki jest twój ulubiony film ?
-Emm .. mam strasznie dużo ulubionych filmów . Ale zdecydowanie uwielbiam Szybkich i Wściekłych ! :3

5.Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie ?
-W wolnym czasie spotykam się ze znajomymi lub piszę opowiadanie .. :)

6.Dobrze się czujesz ?
-Tak .. :D

7.Opisz siebie w 5 słowach .
-Oj będzie trudno ..:) No to szalona ,pomysłowa ,pomocna ,przyjacielska ,niekiedy leniwa .:/

8.Jak ma na imię twoja przyjaciółka bądź przyjaciel ?
-Moją przyjaciółką jest Sonia :) ale mam również inne przyjaciółki .

9.To twój pierwszy blog ?
-Nie .. :p

10.Jakie blogi lubisz czytać ?
-Zdecydowanie FanFiction :)

11.Odwiedzisz kiedyś mojego bloga ?
-Myślę ,że nawet dzisiaj zerknę i zostawię po sobie ślad . :)

Więc ja nominuję :
http://story-of-my-life-patrycja.blogspot.com/
http://theydontknowaboutusblog-1d.blogspot.com/
http://lastfirstkiss-blog.blogspot.com/
http://never-give-up-fanfiction-pl.blogspot.com/
http://little-bird-tlumaczenie.blogspot.com/
 Tylko pięć blogów nominuję .. :/

Oto moje pytania :
1. Co skłoniło cię do prowadzenia bloga ?
2. Jaki jest twój ulubiony zespół ?
3. Czym zajmujesz się w wolnym czasie ?
4. Jak się uczysz ? ( W sensie dobrze czy tak średnio :) )
5. Twoje ulubione danie ?
6. Twoje hobby ?
7. Czy byłaś kiedyś na jakim kol wiek koncercie ?
8. Ile masz lat ?
10. Twój ulubiony kolor ?
11. Uprawiasz jakieś sporty ?

Chciałam bardzo podziękować http://passionatelove-fanfiction.blogspot.com/ za nominację ! ♥ :*
Jeśli chodzi o rozdział który jest opóźniony :/ będzie dodany dzisiaj na 100% !! ♥





czwartek, 23 kwietnia 2015

Rozdział 04. Część II

Po wczorajszej nocy nie miałam ochoty nawet wstać z łóżka . Jedynym plusem jakim jest to to że Nikki nocowała u Luke więc nie musiałam słuchać jej pytać typu "CO SIĘ DO CHOLERY STAŁO ?! ,CZY CIĘ NIE OSTRZEGAŁAM ! itp. Nikki na prawdę jest świetną przyjaciółka ,dużo jej zawdzięczam lecz niekiedy zachowuje się jak matka ,której nie mam . Ashton spał w moim i Nikki domu a dokładnie to w jej pokoju . Wczoraj gdy tylko przyjechaliśmy do domu od razu opatrzyłam twarz Irwina ,na szczęście nie miał nic takiego aby zaszkodziło mi . Owszem na kilka siniaków ,ale będzie dobrze . Gdy zeszłam na dół do kuchni i spojrzałam na zegarek była godzina 10:17 ,śpioch ze mnie ale cóż . Nalałam sobie soku do szklanki i usiadłam na parapecie jak każdego ranka . Pogoda była słoneczna z czego się bardzo cieszyłam .
-Hej .-usłyszałam głos mojego przyjaciela . Gdy spojrzałam na niego miał na sobie czarne spodnie z dresu i bez koszulki . Jego klata była .. cudowna ! Ej .. Claudia uspokój się !
-Hej ,jak się czujesz ?-zapytałam
-Jest dobrze . A .. a ty ?-spojrzałam na mnie z lekkim uśmiechem i podszedł do mnie .
-Również dobrze .-uśmiechnęłam się do niego . Ten podszedł do mnie bliżej ,przez chwilę patrzył mi prosto w oczy i nagle nie spodziewanie pocałował mnie ! Odepchnęłam go a ten się odsunął .
-Ashton nie możemy ... dobrze o tym wiesz .-powiedziałam i zeszłam z parapetu . Ten chwycił mnie za nadgarstek i przygwoździł mnie do blatu kuchennego .
-Claudia .. ja na prawdę cię kocham . Nawet nie wiesz jak bardzo . Musisz zapomnieć o nim ,on ma inną a ty powinnaś żyć już swoim życiem . -powiedział i chciał mnie znów pocałować ,ale ja go odepchnęłam .
-Ale ja cię nie kocham ! Zrozum to ,kocham tylko jego żadnego innego ! Ile razy mam to jeszcze mówić ! -krzyknęłam .
-Ale on cię nie kocha ! On jest jakimś wariatem ! Pobił mnie wczoraj i jeszcze kazał mi ,że mam się trzymać od ciebie z daleka ! Nie wieżę ,ze możesz kochać takiego potwora !-on również krzyknął . Nawet nie wiem jak to się stało ,ale dostał odemnie w twarz . Spojrzał na mnie ..jego oczy były inne . Był zły . Podszedł do mnie i mocno chwycił mnie za nadgarstki ,wyrywałam się ale nic to nie dało .
Patrzył na mnie przez chwilę i puścił moje nadgarstki po czym po kilku minutach opuścił dom a ja padłam na kolana i zaczęłam płakać jak małe dziecko . Ashton ..on ..nie był już tym samym chłopakiem . Stał się straszny ,bałam się jego .

Siedziałam na tej cholernej podłodze w kuchni z jakąś godziny . Gdy usłyszałam pukanie do drzwi momentalnie moje serce zaczęło mocniej bić ,powoli wstałam i wytarłam swe mokre policzki . Podeszłam do drzwi i je otworzyłam a moim oczom ukazała się ..ON . Moja miłość .
-Hej .. boże Claudia płakałaś ?-zapytał twardym tonem .
-Co ? Nie ..tylko nie dawno wstałam .-powiedziałam to co ślina przyniosła mi na język . Wiem ,że Lou w to nie uwierzył ,ale przecież nie mogłam mu powiedzieć że to właśnie przez Ashtona płakałam .
-Jasneeee .. a tak  a pro po ,przyszedłem po moje auto .-powiedział z lekkim uśmiechem .
-Oh .. jasne . Wejdź ,zaraz przyniosę ci kluczyki .-powiedziałam po czym skierowałam się do mojego pokoju i wzięłam kluczki z ferrari ,które leżały na stoliku nocnym i wróciłam na dół gdzie stał Louis .
-Proszę .-powiedziałam i podałam mu kluczyki .
-Dzięki . Tak w ogóle to chciałem z tobą porozmawiać ,więc ubieraj się .-powiedział z uśmiechem .
-Oh .. wiesz ,Nikki nie wróciła jeszcze do domu więc pewnie będzie się martwić .-powiedziałam .
-Daj spokój . Napisz jej smsa i chodź . Zajmę ci tylko godzinę .-powiedział ,ale nie umiałam mu odmówić . On działał na mnie jak narkotyk ,nadal go strasznie kocham ,ale on pewnie jest teraz strasznie szczęśliwy z Eleanor a mnie już wymazał ze swojego życia .
-Daj mi więc 15 minut .-powiedziałam i poszłam do swojego pokoju gdzie szybko nałożyłam na siebie jeansy ,biały top z czaszką i skierowałam się jeszcze do łazienki gdzie szybko umyłam zęby i nałożyłam makijaż a moje włosy spięłam w koka . Zabrałam jeszcze swoją czarną kurtkę ze skóry i torebkę . Gdy zeszłam na dół ,Louis spojrzał na mnie i się wyszczerzył . Posłałam mu lekki uśmiech i założyłam na swoje stopy czarne vansy . Po chwili siedzieliśmy się już w czerwonym ferrari ,oczywiście Lou był kierowcą .
-Gdzie jedziemy ?-zapytałam
-Zaraz zobaczysz .-powiedział a ja tylko westchnęłam . Po 20 zatrzymał auto przed jakimś domem . Bardzo ładnym domem .
-Co my tutaj robimy ?-zapytałam a ten tylko się uśmiechnął .
-Zobaczysz .-powiedział i razem wyszliśmy z auta . Gdy staliśmy przed drzwiami ten się jeszcze raz uśmiechnął i otworzył drzwi . Przepuścił mnie i sam wszedł tuż zza mną ,moim oczom od razu ukazała się ta sama dziewczynka na którą wpadłam w parku . Szybko odwróciłam się do Louisa a ten się jeszcze szczerzej uśmiechnął . Ta mała istotka pociągnęła mnie za rękę i zaprowadziła do salonu . Gdy moje oczy zobaczyły ten widok od razu po moich policzkach spłynęły łzy .
-Boże !-pisnęła rudowłosa i szybko do mnie podeszła po czym mocno mnie przytuliła . Była to Olivia .-Dziewczyno ! nawet nie wiesz jak my za tobą tęskniliśmy .-powiedziała płaczliwie .
-Ja ..ja za wami też .-po wypowiedzeniu mych słów wybuchłam płaczem . Do mnie i Olivii przyłączyła się Rebeca ,Vicki i Mia które się do nas przytuliły i razem w piątkę płakałyśmy .
-Ne chciałam was zostawiać ale to wszystko ,śmierć mojej matki ,ojciec ,po prostu miałam dość . Nie radziłam sobie z tym .-zapłakałam i poczułam rękę na swoim ramieniu  . Odwróciłam się i zobaczyłam mojego brata .
-Wiesz o tym ,że masz nas i my zawsze będziemy z tobą . Mogłaś przyjść do nas i pogadać o tym a nie tak po prostu uciekać .-powiedział Harry i mnie przytulił do siebie . I w tym samym czasie do domu weszła ONA ! Drodzy państwo do środka weszła największa zdzira wszechświata ! - O to Eleanor Calder ! Obok niej szła blondynka która miała na sobie założone czarne szpilki do tego różową sukienkę bez ramiączek ,która sięgała jej do połowy ud . Ustaw wysmarowane miała czerwoną szminką a rzęsy pomalowane tuszem .
-Proszę ,proszę kto się tutaj zjawił .-zaśmiała się Calder podchodząc do Lou i całując go w usta . Zabolał mnie ten widok i to nawet bardzo . Blondynka podeszła do mnie i przytuliła mocno do siebie .
-Wreszcie mogę cię poznać Claudio . Harry dużo opowiadał mi o tobie . -powiedziała z uśmiechem na twarzy .
-Oh .. miło mi to słyszeć .-powiedziałam lekko zaskoczona .
-Dwa lata cię nie było i teraz sobie przypomniałaś ,ze masz przyjaciół ? Jesteś śmieszna dziewczynko . Zostawiłaś im tylko jeden gówniany list i wyjechałaś . Jesteś nieźle popierniczona .-powiedziała ta suka Eleanor .
-Eleanor zamknij się .-warknęła Mia
-O to królowa Claudia Styles powróciła .-zaśmiała się głośno .
-El wystarczy .-warknął Tomlinson . Eleanor tylko spojrzała na niego i się uśmiechnęła po czym pociągła go za rękę i udali się na górę . Ten widok mnie zabija .
-To dla pani .-obok mnie stanęła dziewczynka ,która dała mi kartkę na której były narysowane różne wzorki ,kwiatuszki ,serduszka . Kucnęłam przy małej i przytuliłam do siebie małą ,ona zaś się do mnie wtuliła .
-Lily udusisz ciocię .-zaśmiała się Mia a mała się odemnie odsunęła i pobiegła do swojej mamusi . Dziewczynka była strasznie do niej podobna .

Resztę dnia spędziliśmy na tym ,że opowiadałam im co przez te dwa lata się u mnie zmieniło i co u nich się zmieniło . Wiem tylko tyle ,że jedna jedyna rzecz się u chłopaków nie zmieniło . Tą rzeczą są wyścigi czy zabijanie za prochy . Tomlinson dalej nie przyszedł z Calder ,pewnie świetnie spędzają ze sobą czas ..ehh .
-Claudia a poznałaś jakieś ciacho tutaj w Sydney ?-zapytała Vicki i puściła mi oczko . Ja się zaśmiałam .
-Wiesz .. jest tu pełno świetnych jak i przystojnych chłopaków ,ale dobrze wiemy ,że ja wolę tego jednego .-ostatni słowo powiedziałam ciszej . Było smuto z powodu tego ,ze Eleanor osiągnęła swój cel i ma tego czego chciała . Chciała Louisa to go ma a ja tylko mogę siedzieć i patrzeć jak są szczęśliwi .
-Nie martw się mała ,wszystko będzie dobrze .-powiedział Payne i napił się piwa .
-Kto głodny ?!-zapytał Horan gdy wszedł do salonu z czterema pudełkami pizzy . Głodomor .
Po 30 minutach spojrzałam na zegarek który wisiał na ścianie i zobaczyłam ,że dochodzi godzina 19:00 ,nie możliwe jak ten cholerny czas szybko leci !
-Wiecie co ja będę się zbierać .-powiedziałam .
-O nie ! Nie było cię dwa lata ! Musisz zostać na noc !-pisnęła Olivia
-Ehh .. Nikki ,moja współlokatorka będzie się martwić . Po za tym dopiero co znów was odzyskałam . Możemy spotkać się jutro czy coś .-powiedziałam
-Wiem ! Pójdziemy na zakupy i weź też ze sobą tą Pikki .. będzie fajnie .-powiedziała Mia .
-Nikki ,Mia .-poprawiałam przyjaciółkę i wszyscy się zaśmialiśmy . Poszłam do przedpokoju i założyłam na siebie moją kurtkę i buty a na dół zszedł Louis bez koszulki i Eleanor w jego koszulce i bokserkach .
-Wiem ,ze ten widok cholernie cię boli ale porozmawiamy z nim .-powiedział Harry który mnie przytulił na pożegnanie tak jak cała reszta ,nawet Taylor która okazała się być dziewczyną mojego brata . Jest na prawdę fajną blondyneczką . Lily również mnie przytuliła i nie chciała ,żeby szła ale obiecałam jej że jutro po zakupach wybierzemy się na plac zabaw . Gdy już miałam wychodzić poczułam lekkie szarpnięcie za moją rękę . Gdy się odwróciłam stał tam Louis ,który się uśmiechał do mnie .
-Ze mną to się nie pożegnasz ?-zapytał uśmiechając się nadal .
-Taaa .. pa Louis .-warknęłam i wyszłam z domu po czym skierowałam się do swojego domu gdzie najszybciej chciałam się znaleźć w ciepłym łóżeczku i najlepiej ,żeby Nikki znów była u Luke bo nie miałam zamiaru jej się spowiadać z dzisiejszego dnia ,którym okazał się chyba moim najcudowniejszym dniem przez te dwa cholerne lata .
Jednak gdy weszłam do domu od razu Nikki na mnie naskoczyła i zaprowadziła do salonu gdzie zaczęła swoje przesłuchanie .
-Gdzie to się było przez cały dzień ?-zapytała siadając obok mnie na kanapie .
-No ..emm .. u moich przyjaciół i brata .-powiedziałam jąkając się .
-Oh ! Wdziałaś ich ? Jak się wam rozmawiało ? Mam nadzieję ,ze sobie wszystko wyjaśniliście .-powiedziała szybko .
-Tak .. jest już na prawdę dobrze .-powiedziałam i westchnęłam .-Jutro razem z dziewczynami wybieramy się na zakupy i one chcą żebyś również poszła .-powiedziałam
-Oh ! Z wielką chęcią !-pisnęła podekscytowana . -Ej ,ale chwila . Mimo ,ze ich spotkałaś po tak długim czasie to dlaczego nie wyglądasz na szczęśliwą tylko na bardzo smutną ?-powiedziała Nikki
-Bardzo się cieszę ,że ich spotkałam i bardzo za nimi tęskniłam ,ale ON . Louis ,on spotyka się teraz z tą dziwką Eleanor .-powiedziałam a Nikki mnie przytuliła i powiedziała .-Mała będzie dobrze . Pokaż mu ,że ty tez możesz mieć chłopaka i zapomniałaś o nim . Jak mu zależy to niech się stara .
-Taa .. jak byłam na wyścigu to pobił Ashtona bo ten się do mnie przytulił .-powiedziałam .
-Oj .. Ashton powiedziałam mnie i chłopakom ,że się wdał się w jakąś bójkę ,bo jacyś debile zaczepiali dziewczynę i chciał jej pomóc .-powiedziała .
-Nie ..to Louis go zlał .-powiedziałam a Nikki mnie mocniej przytuliła i głaskała po plecach .
-Zobaczysz ,że wszystko z czasem się ułoży .-po usłyszeniu tych słów ,które padły z ust Nikki rozpłakałam się bo dobrze wiedziałam ,że już nic a nic nie będzie tak jak było przedtem . Straciłam chłopaka ,którego strasznie kochałam ,kocham i kochać będę mimo wszystko ,lecz teraz jedynie pozostało mi się cieszyć jego szczęściem ,bo wygląda na bardzo szczęśliwego .
Jednym słowem miałam ochotę wrócić się i zabić Eleanor !
Gdy weszłam do swojego pokoju od raz usiadłam na łóżku i wyjęłam z szuflady nocnego stolika zdjęcie ,które zawsze miałam przy sobie . Na nim wyglądaliśmy bardzo szczęśliwi .. no własnie wyglądaliśmy ..

***********************************************************
Tadddaaaa !! ♥ Hej wam !! :D
Tak wiem ,rozdział miał być wczoraj ,ale kompletnie straciłam na niego pomysł 
i wszystko usunęłam i zaczęłam pisać wszystko od nowa . Mam nadzieję 
,ze mi wybaczycie ..
Myślicie że Lou będzie z Claudią w końcu ? Ja na miejscu Claudii podeszła do 
niego i krzyknęła jak bardzo go kocham :3 haha ..
Mam nadzieję ,ze rozdział się wam się podoba :)
Jeśli chodzi o następny rozdział to pojawi się już jutro ! ♥ 


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥

wtorek, 21 kwietnia 2015

Rozdział 03. Część II

START!
Gdy to usłyszałam ruszyłam tak jak i mój przeciwnik ,którym okazał się mój brat ,którego nie widziałam przez dwa lata . Cieszyłam się ,że mogłam go zobaczyć lecz jednak czułam ból ,tam w środku czułam ogromny ból . Teraz jednak wolałam skupić się na jeździe mimo ,że było mi bardzo ciężko się skupić .
Pod koniec jazdy przyśpieszyłam i to jako pierwsza przekroczyłam metę . Cieszyłam się z tego ogromnie ,ale z drugiej strony chciałam odjechać z tond i uciec jak najszybciej . Po wyjściu z auta obok mnie zaraz pojawili się wszyscy zgromadzeni i zaczęli mi gratulować wygranej ,podszedł nawet Ashton i mocno do siebie przytulił i pocałował w policzek .
-Brawo !-powiedział zachwycony Ashton
-Dzięki .-szepnęłam
-Chyba też wezmę udział ,co ty na to ?-gdy to powiedział zatkało mnie . Owszem nie miałam nic przeciwko ,żeby raz się po ścigał ,ale też nie chciałam ,żeby coś mu się stało .
-Jasne ,czemu nie .-powiedziałam z lekkim uśmiechem .
-Super ! Możesz mnie wkręcić na teraz ?-zapytał
-Jasne ,poczekaj .-powiedziałam i poszłam do odpowiednich ludzi ,aby Ashton mógł wystartować . Po chwili wróciłam do przyjaciela gdzie ten czekał na mnie przy samochodzie i rozmawiał z jakimiś laskami .
-Ashton zaraz będziesz startować .!-krzyknęłam do niego i rzuciłam mu kluczki z auta a ten je złapał po czym szeroko się do mnie uśmiechnął i wsiadł do samochodu . Ja zaś stanęłam z boku tak aby dobrze widzieć drogę . Dokładnie nie wiedziałam z kim będzie się ścigał Irwin ,ale mam nadzieję ,że pójdzie mu dobrze . Po kilku minutach na start podjechało czerwone ferrari .
Po chwili mogliśmy wszyscy usłyszeć warkot silników i krzyk START ! .
-Twój nowy znajomy raczej przegra .-usłyszałam głos tuż przy mym uchu ,szybko się odwróciłam i ujrzałam ...Harrego . Był ubrany w białe conversy ,czarne rurki i czarny T-shirt . Jego włosy były spięte w .. KOKA ?! Wow ..
-Harry ..-tyle udało mi się powiedzieć a przy nim stanął Liam ,Niall i Zayn . Poczułam jak moja głowa wiruje a nogi podemną się uginają .
-Tak się nazywam ..-powiedział twardo .
-Minęło zaledwie dwa lata a ty się nic a nic nie zmieniłaś .-powiedział cicho Liam
-Zmieniła się .. -powiedział Malik
-Z .. z kim ściga się Ashton ?-jęknęłam
-Oh ten twój nowy gach ? .. Z Louisem a co ?-powiedział Harry z uśmiechem i skrzyżował ręce na klatce piersiowej .
-On nie jest moim gachem ! To jest mój przyjaciel !-krzyknęłam do Harrego .
-Tak ?! Jakoś kilka minut temu zupełnie inaczej to wyglądało !-znów krzyknął
-On mnie tylko przytulił ! -ja również zaczęłam krzyczeć . Dobrze ,że inni byli zajęci sobą lub zafascynowani wyścigiem i nie zwracali na nas uwagi ..
-I pocałował ! Claudia co ci odwaliło ,żeby zostawić jakiś popieprzony list i wjechać ! Nie odzywałaś się przez jebane dwa lata ! Myśleliśmy ,że nie żyjesz ! Że ten psychol cię zabił !-wydarł się Harry . Mówiąc ,że ten psychol mnie zabił to miał na myśli naszego ojca który dwa lata temu zabił naszą matkę .Chciałam coś powiedzieć ,ale usłyszeliśmy jakiś krzyk i wszyscy spojrzeliśmy w stronę z której dochodził krzyk . Wszyscy pobiegliśmy w tam tą stronę i gdy zobaczyłam co się stało ,przeraziłam się . Mój samochód stał rozbity przy drzewie a drugi - czerwone ferrari stało niedaleko mojego wozu . Zobaczyłam jak ktoś siedzi na Ashtonie i okłada go pięściami a ten się broni . Podbiegłam do tej dwójki i w tedy zobaczyłam kim jest chłopak który bije mojego przyjaciela . To był ... LOUIS !
-LOUIS !-krzyknęłam i chciałam go zepchnąć z Irwina ,ale ten mnie odepchnął czym skończyło się moim upadkiem na ziemię .
Obok mnie zjawił się Harry i pomógł mi wstać a Lima z Zaynem ściągali Lou z Ashtona . Gdy Tomlinson stał już na prostych nogach a chłopaki go puścili to kopnął Ashtona w brzuch a mój przyjaciel jęknął z bólu i zwinął się w kłębek .
-To było ostrzeżenie kutasie ! Jeszcze raz zobaczę twoje łapy na niej od razu cię zabiję ! -krzyknął Louis po czym spojrzał na mnie . -Ładnego przyjaciela sobie znalazłaś ! Który nawet nie umie się bronić !-zaśmiał się Louis ..
-Spierdala od niego ! Idź do swojej Eleanor ! -krzyknęłam z całej siły .
-Uspokójmy się wszyscy .-powiedział Liam ,jako jedyny spokojny  z nas wszystkich . Louis podszedł do mnie a ja się od niego odsunęłam .
-Dobrze wiesz ,że jesteś jedyną dziewczyną którą kocham nad życie . Nie wiesz nawet co przeżywałem nie mając cię przy sobie . Traciłem zmysły ,myślałem że cię już nie ma ..-powiedział spokojnym tonem .
-Gdyby ci tak bardzo zależało szukałbyś mnie wszędzie ,nie tylko możesz mnie namierzyć przez telefon ! Myślałam ,że jeśli Mia o tym wie to w końcu sam się dowiesz ,lecz jednak nie . Wiem ,że zawiodłam was wszystkich ,okazałam się tchórzem który uciekł zostawiając jedynie głupi list . Przepraszam was .-powiedziałam i spojrzałam na chłopaków .
-Dobrze wiesz ,ze jeśli się coś działo mogłaś do każdego z nas przyjść i powiedzieć prosto z mostu .-powiedział Zayn .
-To nie było takie proste jak się wydaje . Przepraszam was ,ale .. ale już pójdę .-powiedziałam i podeszłam do Ashtona który chciał się podnieść .
-Claudia !-usłyszałam jak ktoś mnie woła ,odwróciłam się i zobaczyłam Zayna .-Masz ,twoja auto już się do niczego nie na da . Jedźcie autem Louisa . -powiedział Malik i rzucił mi kluczyki z czerwonego ferrari . Ja się tylko lekko uśmiechnęłam i razem z Ashtonem weszliśmy do auta i odjechałam .
-Bardzo cię przepraszam .-powiedziałam .
-Nic się nie stało .-powiedział i resztę drogi przemilczeliśmy . Jedynie czego teraz bardzo potrzebowałam to snu .

*OCZAMI LOUISA*
Gdy biłem tego dupka nie umiałem przestać ,miałem ogromną chęć zabić go ! Nie miał prawa dotykać Claudii ! Gdy Harry powiedział mi ,że ścigał się z Claudią ucieszyłem się ,ze znów mogę ją zobaczyć ,lecz gdy dowiedziałem się ,że nie jest sama i zobaczyłem jak ten kretyn ją przytula i całuje nawet w policzek miałem ochotę w tedy go zajebać . Gdy Claudia powiedziała mi ,że mam iść do swojej Eleanor poczułem ból ,ukłucie prosto tam w sercu . Czyżby ona już mnie nie kochała i nie chciała by być już ze mną ? 
-Ej stary ..-z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Zayna który szedł obok mnie .
-Co ?-zapytałem 
-Nieźle dojebałeś mu ..-zasmiał się 
-Taaa ..-powiedziałem .
-Myślicie ,że Claudia do nas wróci ?-zapytał Harry .
-Na pewno ,dobrze o tym wiesz. -powiedział Liam .
-To nie jest ta sama dziewczyna ,która była dwa lata temu . Moja siostra nigdy by się nie ścigała ,nie pasuje to do niej .-powiedział Styles . Nie mogłem się z nim zgodzić ,ponieważ Claudia nadal jest tą samą dziewczyną którą była wcześniej . 
Gdy w końcu byliśmy w domu przywitała nas Lily . Ta mała istotka była wręcz słodka ,szkoda tylko ,ze nie jest córką Harrego był by z niego na prawdę świetny ojciec . Mimo że nie jest z moją siostrą w związku to oni nadal się przyjaźnią i z tego bardzo się cieszę .
-Dlaczego jeszcze nie śpisz ?-zapytałem małej .
-Czekałam na ciebie .-powiedziała słodko a ja się uśmiechnąłem .
-Chodź wujaszek Liam przeczyta ci bajkę .-powiedział do małej i wziął ją na górę . Ja z Harrym i Zaynem weszliśmy do salonu gdzie siedziały dziewczyny w tym była "dziewczyna" Harrego -Taylor ,zwykła suka ,no i oczywiście Eleanor .
-I co ? Wdzieliście ją ?!-zapytały dziewczyny ,oczywiście Taylor i El siedziały i zajmowały się sobą .
-Tak .-powiedział Harry .
-I jak ? Mówiła coś ?-zapytała pośpiesznie Vicki  a Zayn objął ją od tyłu i przyciągnął do siebie .
-Rozmawiałem z nią przez chwilę . Wygrała wyścig .-powiedziałem i usiadłem na kanapie .
-Wow ! Nasza Claudia się ściga ,kto by pomyślał .-powiedział z lekkim uśmiechem moja siostra .
-My też byliśmy w szoku ,no ale cóż .-powiedział Zayn .
-Kiedy się z nią spotkamy ? Brakuje jej nam .-powiedziała Olivia i wtuliła się w Horana .
-Mam pewien pomysł ...-powiedział z uśmiechem Harry i zaczął opowiadać ,oczywiście Taylor i Eleanor poszły na górę bo zaczęły zrzędzić .. dwie dziwki które lecą na naszą kasę .


*******************************************************************
Hej !! ♥
Bardzo was przepraszam ,że nie dodałam rozdziału tak jak obiecałam :c
Sprawy rodzinne mi na to nie pozwoliły .
Mam nadzieję ,ze rozdział wam się spodoba :D chciałam się właśnie 
do niego odnieść . Chciałam tylko powiedzieć ,że to co tutaj pisze o Taylor Swift 
i Eleanor Calder to nie znaczy ,ze ich nienawidzę i nie lubię . Wręcz przeciwnie lubię je .
Mam do niech pełen szacunek :) Więc bardzo przepraszam ,jeśli jest ktoś z was fanem 
Taylor i wziął te wszystkie złe słowa do siebie czy coś .. 
Następny rozdział rozdział będzie jutro ! :) Jeśli pójdzie dobrze to nawet dzisiaj ,lecz
dopiero pod wieczór . ! ♥ 
KOCHAM WAS PYSIE I JESTEŚCIE NA PRAWDĘ NIESAMOWICI !! DZIĘKUJĘ 
WAM ZA TE WYŚWIETLENIA I KOMENTARZE ! TO DLA MNIE DUŻO ZNACZY !! ♥


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! ♥