poniedziałek, 30 marca 2015

Rozdział 20.

INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM !!! 

Gdy się obudziłam leżałam wtulona w Louisa ,on nadal spał . Wyglądał tak spokojnie ..bardzo spokojnie . Po chwili postanowiłam ,że wygramolę się z łóżka . Podeszłam do szafy z której wyjęłam szare leginsy i białą za dużą koszulkę Lou z szarą czaszką i do tego świeżą bieliznę . Zabrałam ciuchy i poszłam do łazienki gdzie się ubrałam i wykonałam poranną toaletę i spięłam włosy w luźnego koka .Z łazienki wyszłam po cichu aby nie obudzić Lou ,gdy byłam przy drzwiach które prowadziły do wyjścia z pokoju usłyszałam westchnięcie ..
-Gdzie idziesz mała ?-zapytała Louis z poranną chrypką ,podeszłam do niego i usiadłam na brzegu łóżka .
-Idę zrobić śniadanie .-powiedziałam z lekkim uśmiechem
-Mogę prosić do łóżka ?-zapytał z uśmiechem .
-Dopiero co się obudziłeś już myślisz o tym .. ty zboczeńcu .-zasmiałam sie .
-Oj Claudia ,Claudia raczej to ty teraz jesteś zboczuszkiem nie sądzisz ?-powiedział słodko a ja tylko przewróciłam oczami .
-Naleśniki mogą być czy ma pan jakieś inne wymogi ?-zapytałam wstając z łóżka ale ten mnie pociągnął za rękę, że upadłam na jego nagą klatę . Przewrócił nas tak że ja leżałam pod nim a on nademną .
-Tak .. żebyś znalazła się spowrotem w łóżku .-mruknął tuż przy mym uchu .
-Tak ,tak ..chciałbyś .-zaśmiałam się i wyrwałam się od niego i wyszłam z pokoju . Zeszłam na dół ale nikogo nie było ..lecz jednak był ktoś . Tym ktosiem był nasz Horan który siedział przy stole i pił sok .
-Hej .-uśmiechnęłam się do niego a ten odwzajemnił .
-Hej .. co tak wcześnie ?-zapytał
-Jakoś sama nie wiem ,może przez to że nie umiałam spać ? .-powiedziałam
-Oh ..to samo . Nie umiem zasnąć .-powiedział
-Może coś zjedz ?-zaproponowałam
-Nie ,nie mam nawet ochoty na jedzenie .-jęknęłam i w tedy mnie bardzo zszokował ! Przecież Nialler jest jedyną osobą która je najwięcej z wszystkich a teraz nie ma ochoty na jedzenie !? Dziwne ... bardzo dziwne .
-Zaskakujesz mnie Niall .-powiedziałam zdziwiona .
-Też nie umiem w to uwierzyć ,że nie chce mi się jeść .-westchnął i w tym czasie do kuchni wszedł mój zaspany braciszek w samych bokserkach ! Uh .. nie stać ich na ubrania kurwa !
-Witam cię Nialler .-powiedział do blondaska a ten się tylko uśmiechnął .-Witam cię siostrzyczko .-powiedział i pocałował mnie w czoło .
-Nie masz ubrań ?-zapytał Niall
-Mam a co ?-zapytał Loczek
-Może byś się przyodział ,bo wiesz mieszkamy z dziewczynami pod jednym dachem .-powiedział blondas
-E tam .. zawsze mogę ściągnąć jeszcze bokserki i w tedy będę siedział tutaj nago .-powiedział z uśmiechem a ja tylko przewróciłam oczami i zabrałam się za robienie śniadania dla Louisa .
Gdy zaczęłam smażyć naleśniki podszedł do mnie Harry .
-Co robisz kobietko ?-zapytał z uśmiechem
-Śniadanie dla Lou ..-powiedziałam
-A nie powinno być tak ,że to Louis powinien ci zrobić śniadanie ?-zapytał lekko zdziwiony .
-Widocznie role się odwróciły .-zaśmiałam się lekko .
-Okey ,okey . Co ty na to abyś zabrała Lou a ja Mii i w czwórkę pójdziemy do klubu ?-zaproponował
-Okey ,pogadam z Lou .-powiedziałam
-Spoko .-powiedział i przed wyjściem z kuchni pocałował mnie w głowę i poszedł na górę tak jak wcześniej zrobił to Nialler . Po zrobieniu kilku naleśników dla naszego księcia udałam się do pokoju ,gdy weszłam do środka Louis leżał w łóżku i gapił się w sufit .
-Twe śniadanie panie .-zaśmiałam się i podałam mu drewnianą tace .
-Oh ..bardzo ci dziękuję ma kobieto .-również się zaśmiał . -Chcesz też ?-zapytał gdy siadałam na łóżku .
-Nie jestem głodna ,zjem sobie zaraz płatki .-powiedziałam
-Na pewno ?-zapytał
-Tak ,na pewno .-powiedziałam
-Co dzisiaj robisz ?-zapytał
-Własnie ..Harry się pytał czy idziesz do klubu ze mną ,Mią no i z nim .-powiedziałam
-Spoko ,mogę iść .-powiedział z usmiechem .
-Super .-powiedziałam
-Około 13:00 będę musiał wyjść ... ale tylko na chwilkę .-powiedział
-Gdzie ?-zapytałam
-Z Eleanor ..chciała się spotkać i pogadać .-powiedział a mnie zatkało . Że co ?! Woli się spotkać z nią niż spędzić popołudnie w gronie przyjaciół ?!
-Czego ona znów chce ?-warknęłam
-Claudia spokojnie ..to tylko spotkanie . Nie denerwuj się .-powiedział
-Taaa .. -powiedziałam
-Proszę cię kochanie .-powiedział
-Smacznego .-powiedziałam i wyszłam z pokoju zostawiając go samego . Byłam zła ! Na maksa ,wkurza mnie ta laska ,czego ona od niego do cholery jasnej chcesz ?! Przecież ona go zdradziła a teraz nagle pojawia się a Louis leci do niej i wybacza i w dodatku zostają przyjaciółmi ! Uh ..!

Punkt 13:00 Louis zaczął się ubierać ,ja z Mią i Olivią byłam w kuchni ,przygotowywałyśmy obiad . Poczułam ręce na swojej tali ,wiedziałam że to Louis . Postanowiłam nie reagować .
-Kochanie proszę cię nie denerwuj się . Zaraz wracam .-szepnął do mojego ucha i chciał mnie pocałować ale odsunęłam się ,ten tylko westchnął i pocałował mnie w głowę i wyszedł z domu . Ja rzuciłam nożem o blat .
-Claudia wszystko dobrze ?-zapytała Mia
-Nic nie jest dobrze ! Eleanor wróciła i próbuje znów odzyskać Louisa !-krzyknęłam
-Ej ..spokojnie . Nie denerwuj się .-powiedziała Olivia a Mia mnie przytuliła . A do kuchni wszedł Hazza z Zaynem .
-Co jest ?-zapytał Harry i podszedł do mnie .
-Eleanor to się stało .-powiedziałam a ten położył rękę na moim ramieniu .
-Spokojnie młoda . Louis nie jest takim debilem żeby cię zostawić dla niej .-powiedział pocieszająco ale mi to nie pomogło .. Czułam zazdrość ! Tak cholerną zazdrość ... Miałam ochotę znaleźć tą sukę i powyrywać jej te brązowe włosy ! Uh ..
-Jakoś mnie to nie pociesza .-jęknęłam
-Zobaczysz wszystko będzie dobrze .-powiedział Zayn . W tej chwili cieszyłam się że oni wszyscy byli przy mnie ..mimo że dobrze wiedzą że mogę się pokłócić z Louisem ale mimo to mówią ,że bedzie wszystko dobrze .

Godzina 20:00 ! Jestem zła ,tak cholernie zła ! Mam dość ! Louis od godziny 13:00 się nie odezwał ,każdy z nas próbuje się do niego do dzwonić ale on nie odbiera . Z naszej dzisiejszej imprezy nici .
Gdy siedziałam w salonie z całą resztą była godzina 20:32 tego dupka jeszcze nie ma ! Nagle usłyszałam jej śmiech i jego głos . Każde z nas wstało a oni weszli do salonu . Eleanor trzymała za rękę Louis ..nie no kurwa !
-Hej wam .-powiedziała radośnie ,ale żadne z nas się nie odezwało .
-Co się wam stało ?-zapytał Louis
-Gdzie byłeś ?-zapytał Harry ..dziękuję że to on zadał to pytanie a nie ja .
-Emm... byłem z El na kawie a później w parku i tam było strasznie ciepło . A później to poszliśmy na piwo .-powiedział Louis . W tym momencie miałam wielką ochotę ją zabić a na Louisa nawrzeszczeć .
-Ty sobie jaja robisz ?! Gościu czekaliśmy na ciebie ! Twoja dziewczyna na ciebie czekała ! Mieliśmy iść na imprezę a ty wolałeś tą puszczalską dziwkę !-krzyknął ..LIAM ! Wow ..
-Nie mów tak o niej . Tak wiem ,że zawaliłem . Po prostu straciłem poczucie czasu ,bardzo was przepraszam .-powiedział
-To może ja już lepiej pójdę ,spotkamy się jutro ?-zapytała Louisa
-Nie .-warknęłam a on z El spojrzeli na mnie .
-Ty nie decydujesz za niego .-powiedziała
-A ty nie masz prawa wpieprzać się w mój związek z Louisem .-warknęłam
-Haha ! -zaśmiała się .-Proszę cię dziewczynko . Do zobaczenie Louis .-powiedział z uśmiechem i wyszła z domu . Louis stał nadal jak słup soli ..
Podeszłam do niego i z całej siły uderzyłam go w twarz ..
-Jesteś zwykłym dupkiem .-warknęłam i po chwili wyszłam z domu . Słyszałam wołanie chłopaków i dziewczyn ale biegłam ,chciałam uciec ..uciec jak najdalej od tego całego syfu . Nie chce i za razem nie mogę stracić Louisa ,za bardzo go kocham za bardzo żeby pozwolić mu odejść .
Gdy wróciłam do domu było grubo po 03:00 ,pewnie ciekawi gdzie byłam ..byłam w moim ulubionym miejscu . Nad jeziorem . To miejsce jest tylko 30 minut drogi stąd . Tata ..(ehh jak to brzmi) ,zabierał mnie tam gdy byłam małą dziewczynką ,Harry był w swoim świecie nie obchodziły go zasady jakie ojciec ma . I tak właśnie mi zostało ,tam zawsze lubiłam przychodzić i pomyśleć to miejsce sprawiało ,że myślę lepiej .
Gdy weszłam do salonu było ciemno ,usiadłam na kanapie i nawet nie wiem kiedy moje oczy zrobiły się coraz to ciężkie ..jedyne co pamiętam to ,że ktoś niesie mnie na rękach a później to tylko ciemność ..
**********************************************************************
Witam was kochani ! ♥
Chciałam wam bardzo podziękować za komentarze jak i za wyświetlenia :)
Strasznie się z tego cieszę ,że ktoś to czyta ^^
Chciałam coś również wyjaśnić .. Staram się dodawać 
rozdziały tak szybko jak tylko mogę ,ale nie zawsze tak robię i was bardzo za to przepraszam .
Ostatniego czasu miałam bardzo dużo nauki ,ponieważ musiałam się uczyć na różne kartkówki czy 
sprawdziany . Miałam również do poprawy kilka zły ocen więc nie byłam w stanie dodawać 
nowych rozdziałów w tygodniu . Jak się rozdziały pojawiały to zawsze w piątki lub w weekendy . 
Teraz będę miała wolne od szkoły więc będę się starała dodawać rozdziały częściej .. ! 
Jeszcze raz was bardzo przepraszam jeśli musieliście znów długo czekać i za to ,że rozdział nie wyszedł tak jak powinien ..~ Vicki ♥


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3 

piątek, 27 marca 2015

Rozdział 19.

KRÓTKA INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM ! :(

-Eleanor ..?-zapytał zdziwiony Lou ...
-Hej Louis .-powiedziała ONA . W tym momencie miałam wielką ochotę wyrwać jej włosy ,że miała czelność przyjść po tym co zrobiła Louisowi .
-Co ty tu robisz ?-zapytał dalej zdziwiony .
-Chciałam porozmawiać .-westchnęła ... Myślałam że Lou będzie wkurzony tym że ona tu przyszła ale te kurwa skinął głową i poszli razem na górę ! Ja stałam jak słup soli ,nie umiałam się ruszyć ,nic powiedzieć ! Wiedziałam ze tak będzie ! Kurwa wiedziałam ! Przeleci i rzuci !
-Po co ona tu przyszła ?-zapytał Harry
-Nie wiemy .. Claudia poszła otworzyć drzwi no i proszę Eleanor się ukazała .-powiedziała Mia i usiadła na kanapie . PO niecałych 20 minutach siedzenia na dole bezczynnie w salonie Louis i Eleanor zeszli na dół .
-To do zobaczenie .jutro .-powiedziała z uśmiechem ta zdzira i ona go pocałowała w policzek ! i wyszła z uśmiechem na twarzy . Byłam zła ,że nie wyrzucił jej z domu . Ona przecież go zdradziła ,wróciła i on od tak z nią rozmawia !
-Co to było ?-zapytałam
-Nic..moja była dziewczyna przyszła pogadać .-powiedział Louis i usiadła na kanapie a ja stałam i się na niego gapiłam . Lou pociągnął mnie za rękę . Wyrywałam się ale na marne .
-Dobra kochani ! To wy sobie pogadajcie a my pójdziemy zrobić coś do jedzenie .-powiedział Liam . Harry niechętnie opuścił salon tak jak Zayn ,pewnie są bardzo ciekawi o czym będe rozmawiać z Louisem .
-Przyszła od tak sobie pogadać a ty jej ulegasz !-warknęłam
-Nie ulegam . Chciała przeprosić no i ..pogadać .-powiedział
-Przeprosić !? Ha ! Dobre ,i może mi powiesz że jej wybaczyłeś i od dzisiaj będziecie parą !-krzyknęłam .
-Że co !? Słyszysz siebie co ty gadasz ! Powiedziałem jej że mam ciebie ,to ciebie kocham nie ją ! Wybaczyłem jej bo każdy zasługuje na wybaczenie ! -warknął
-A może ty ją nadal kochasz ?-zapytałam cicho i spuściłam głowę . Poczułam ręce na moich policzkach ,Louis obrócił mnie tak abym spojrzała na niego .
-Kocham tylko jedną dziewczynę na świecie ,która zawróciła mi w głowie pierwszego dnia gdy ją ujrzałem w moim domu . Tą dziewczyną jesteś ty ..Kocham cię mocniej na świecie ..-powiedział i zbliżył swoją twarz do mojej ,ale ja go zatrzymałam .
-Ja ciebie też kocham Louis .-powiedziałam i się do niego przytuliłam .-I proszę cię ..nie zostawiaj mnie nigdy .-powiedziałam
-Nigdy księżniczko .-szepnął . Odsunęłam się lekko od niego i musnęłam namiętnie jego usta . Odwzajemnił pocałunek jeszcze bardziej namiętniej ..


-Więc co robimy dzisiaj ?-zapytałam gdy siedzieliśmy wszyscy w salonie .
-Babski wieczór robimy .-pisnęła Mia
-O nie ..-jęknął Harry a ja rzuciłam w niego poduszką .
-Więc ?-zapytała Olivia
-Idziemy na górę a oni niech posiedzą w swoim towarzystwie .-powiedziała Vicki która pociągła mnie za rękę i razem z dziewczynami skierowałyśmy się na górę . Poszłyśmy do pokoju Mii i Hazzy ,dziwię się jej jak ona z nim wytrzymuje w jednym pokoju . Wszędzie jego ciuchy .. UH !
-Więc co robimy ?-zapytałam
-Może obejrzymy jakiś film czy coś,później poplotkujemy .-uśmiechnęła się Rebeca
-Okey ! To ja i Claudia idziemy zrobić popcorn a wy poszukajcie filmu .-powiedziała Mia i razem udałyśmy się na dół do kuchni gdzie miałyśmy przygotować popcorn . Po niecałych 20 minutach wróciłyśmy do pokoju z dwoma miskami popcornu ,usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy oglądać film . Dziewczyny wybrały Titanica .! Nie no serio ?! Zapowiada się piękne oglądanie filmu z chusteczkami !

-Ej ! Co jest ?!-krzyknęła Mia ,w połowie trzeciego filmu jaki oglądałyśmy czyli -"SZYBCY I WŚCIEKLI 5" wyłączył się laptop jak i światło ! Czyżby nie były zapłacone rachunki ?
-Pewnie chłopaki robią nam jaja..-warknęła Vicki
-Jak im zaraz nakopie do tych dup to im się odechce robić głupich żartów !-krzyknęła Olivia i wybiegła z pokoju a my poszłyśmy za nią . Na dole było ciemno ,no cóż dochodziła 21:00 szybko czas nam zleciał .
-Gdzie oni są ?-zapytałam
-Pewnie się gdzieś schowali i nas zaraz wystraszą .-powiedziała Mia .
-A potem nakopie im do tych dup !-warknęła Vicki
-A może faktycznie korki poszły a ich nie ma w domu .-powiedziałam
-Tak, tak ..-powiedziała Olivia . Poczułam jak coś dotyka mojego uda !
-Kurwa !-krzyknęłam przestraszona i przytuliłam się do Mii która stała obok mnie .
-Co jest ?-zapytała
-Coś mnie dotknęło ..-jęknęłam
-Dobra frajerzy wyłazić !-krzyknęła Vicki ale nic ..tylko cisza i ciemność która nas otaczała .
-Horan jak nie wyjdziesz to nie myśl sobie że będę z tobą rozmawiać ..-powiedziała Olivia ale znów nic .
-Dobra wiem ,chodźcie po latarki . Są w kuchni i zejdziemy do piwnicy tam sprawdzimy te jebane korki .-powiedziała Rebeca i tak też zrobiłyśmy ,poszłyśmy do kuchni gdzie z szuflady Mia wyjęła trzy latarki . Nie chciałam schodzić do tej jebanej piwnicy ,wiem jestem śmieszna no ale serio nienawidzę ciemności i horrorów !
-Dobra schodzimy tam .-powiedziała Vicki i jako pierwsza  poszła z Oli a ja z dziewczynami tuż za nimi . Vicki otwarła drzwi piwnicy i weszłyśmy do środka ,świeciłyśmy latarkami aby znaleźć te korki ,w końcu gdy je znaleźliśmy drzwi piwnicy się zamknęły ! Jak w jakimś horrorze .
-Co to kurwa było .-jęknęła Mia
-Pewnie wiatr ..-powiedziała Vicki
-Tak ..yhy .-powiedziałam . Świeciłam latarką czy kogoś tutaj nie ma przypadkiem i w tedy jednak myślałam że dostanę zawału i wywiozą mnie na sygnale !

-Aaa !-krzyknęłam a latarka mi wypadła z rąk .
-Kurwa !-krzykneła Mia i nagle zaświeciło się światło i mogłyśmy zobaczyć chłopaków jak się śmieją !
-Jesteście jebnięci .-warknęłam i wyszłam z piwnicy . Louis chciał mnie zatrzymać ale ja się wyrwałam  i wyszłam z piwnicy i poszłam na górę . Do swojego pokoju . Weszłam do środka i od razu wzięłam piżamę i skierowałam się do łazienki gdzie zdjęłam ubrania i weszłam do kabiny prysznicowej . Po szybkim prysznicu wytarłam swoje ciało i ubrałam piżamę . Przemyłam twarz i umyłam zęby . Gdy wyszłam z łazienki i zobaczyłam że na łóżku leży Louis .
-Po co tu przyszedłeś ?-zapytałam
-Dalej jesteś zła ?-zapytał i wstał z łóżka i powolnym krokiem zbliżał się do mnie a ja cofałam się do tyłu ,w końcu jednak moje plecy styknęły się ze ścianą . Jego ręce delikatnie wślizgnęły się pod moją szarą koszulkę .
-Jestem i będę zła !-warknęłam a ten się tylko chytrze uśmiechnął i przerzucił mnie przez swoje ramię aż pisnęłam . Uderzyłam go w plecy ale on nic !
-Puść mnie Louis !-warknęłam a te rzucił mnie na łóżko i usiadł na mnie okrakiem . Wyrywałam się a te chwycił mnie za nadgarstki .
-Jak mogę ci to wynagrodzić żebyś nie była zła już na mnie ?-mruknął tuż przy mym uchu i pocałował mnie w szyję .
-Puść mnie .-powiedziałam
-A jeśli tego nie zrobię ?-zapytał
-Pozbawię cię ojcostwa .-powiedziałam z uśmiechem
-Ależ kochanie ty chcesz mieć ze mną dzieci ..-powiedział
-Skąd wiesz że wogóle chce mieć dzieci ?-zapytałam unosząc jedną brew do góry .
-Chcesz ,kochanie chcesz .-mruknął i namiętnie mnie pocałował . Louis puścił moje nadgarstki i w tedy miałam okazję aby mu uciec . I tak też zrobiłam ,uciekłam do łazienki gdzie zamknęłam drzwi na kluczyk .
-Haha i co teraz Tomlinson ?-zaśmiałam się
-W końcu będziesz musiała wyjść z tej łazienki .-powiedział a ja się zaśmiałam i usiadłam na ziemi . Minęło chyba 20-30 minut w końcu postanowiłam wyjsc z łazienki ,gdy otwarłam drzwi rozejrzałam się po pokoju i ujrzałam tylko jak Lou już leży w łóżku . Wyszłam z łazienki i podeszłam do łóżka gdzie od razu wślizgnęłam się pod kołdrę . Leżałam twarzą do Lou ,jego oczy były zamknięte pewnie już śpi . Ja również zamknęłam oczy i próbowałam zasnąć . Po chwili poczułam jak Lou przyciąga mnie do siebie .
-Wiedziałem że w końcu wyjdziesz .-powiedziała
-Oh ..zamknij się i spij .-mruknęłam cicho i się do niego przytuliłam . Poczułam lekki pocałunek na moim czole .
-Dobranoc księżniczko .-szepnęł
-Branoc Tommo .-zaśmiałam się i w końcu odpłynęłam w objęciach mojego chłopaka .
*********************************************************
Witam was wszystkich kochani ! 
Przepraszam że rozdziału nie było tak długo :( Chciałam wam zrobić niespodziankę i 
dodać rozdział w środę ale pewna informacja mi na to nie pozwoliła :(
Pewnie już słyszeliście co się stało z naszym kochanym zespołem ONE DIRECTION :(
Zayn nasz Bad Boy odszedł z zespołu ! One Direction bez Zayna nie będzie takie same ,lecz
jednak powinniśmy uszanować jego decyzję i mimo to go wspierać jak Nialla ,Liama ,Hazze i 
Louisa :( Teraz to oni potrzebują nas ! Directioners jesteśmy silnym fandomem i pokażmy chłopakom 
że jesteśmy z nimi ..do samego końca !! ♥
Następny rozdział będzie dodany jutro ..PRAWDOPODOBNIE ..!!


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3 

piątek, 20 marca 2015

Rozdział 18.

Gdy wróciłam z chłopakami i Mią do domu w nim nikogo nie było . Zupełna cisza .
-A tych debili gdzie wywiało ?-zapytał Harry
-Może poszli gdzieś ?-zapytałam i poszłam do kuchni ,na stole leżała żółta z której wywnioskowałam że chłopaki zabrali gdzieś dziewczyny i wrócą późno . Ah czyli chata dla nas .-Jesteśmy sami !-krzyknęłam z kuchni a po chwili oni pojawili się w kuchni .
-Czyli zostaliśmy sami ?-zapytał Lou i poruszał śmiesznie brwiami .
-Nie kombinuj Tomlinson .-powiedział Harry i przytulił do siebie Mię .
-Więc jakie plany ?-zapytał Tommo i objął mnie ramieniem .
-Nie wiem ,może przejdziemy się do klubu ?-zapytała Mia
-Ja dzisiaj zostanę w domu ..-jęknęłam
-W takim razie ja i Mia pójdziemy do klubu a wy zostaniecie w domu ?-zapytał Harry
-Tak .-powiedział Louis i cmoknął mnie w policzek .

Około godziny 20:00 Mia poprosiła mnie żebym pomogła jej wybrać jakąś sukienkę na imprezę i jeszcze w zrobieniu fryzury .
-A może jednak pójdziecie z nami ?-zapytała Mia gdy ubierała na swe stopy czarne szpilki .
-Nie ,jest okey . Może pooglądamy jakiś film czy coś .-powiedziałam
-Czy coś ?-zapytała z chytrym uśmiechem a ja rzuciłam w nią poduszką .
-Zboczeniec !-krzyknęłam i wyszłam z jej pokoju i zbiegłam po schodach na dół gdzie był mój braciszek ubrany w czarne rurki ,białą koszulę rozpiętą do połowy a włosy miał zaczesane do tyłu .
-Gdzie Mia ?-zapytał Hazza
-Zaraz zejdzie .-powiedziałam i usiadłam na blacie .
-A co wy będziecie robić ?-zapytał mój brat
-Nie wiem ..może coś porobimy .-powiedział Louis
-Porobicie coś ?-powiedział Harry z uśmiechem .
-Jezu ..skończ być takim  zbokiem !-warknęłam a Harry z Lou się zaśmiali . W tym samym momencie do kuchni weszła Mia . Jej czarne sukienka była przed kolana i bez ramiączek ,dekolt był w kształcie serca. Włosy miała podkręcone lokówką i zrobiony makijaż i do tego czarne szpilki i kopertówkę .
-To jak idziemy ?-zapytała Mia z uśmiechem .
-Hmm ..kto by powiedział, że moja siostrzyczka ubierze sukienkę .-powiedział Louis
-Oh zamknij się .-powiedziała i poszła w stronę wyjścia a za nią podążyliśmy my .
-Tylko grzeczni macie być .-pogroził palcem Harry i się zaśmiał a ja wypchnęłam go z domu i zamknęłam za nimi drzwi . Odwróciłam się a Louis stał oparty o framugę .
-Co tak stoisz ?-zapytałam i podeszłam do niego a ten objął mnie w tali i przyciągnął do siebie .
-Kocham Cię .-powiedział
-Ja ciebie też kocham .-powiedziałam i namiętnie go pocałowałam a on odwzajemnił pocałunek . Jego ręce znalazły się na mojej pupie . Podniósł mnie do góry tak abym owinęła jego talię mymi nogami a ręce miałam na jego policzkach . Nie przestawając mnie całować zaniósł mnie do jego pokoju ,tam położył mnie na łóżku i usiadł na mnie okrakiem .
-Wiesz o tym że nie naciskam ?-zapytał
-Wiem ..ale ..ale ja chcę .-powiedziałam i przyciągnęłam go do siebie za koszulkę i pocałowałam . Zdjęłam z niego koszulkę i rzuciłam ją na ziemie ,teraz to ja siedziałam na nim okrakiem i całowałam jego szyję i klatę . Spojrzałam na niego a on na mnie ,chciałam wstać ale przez przypadek dotknęłam jego krocza . Ten się cicho zaśmiał ,ja pewnie byłam cała czerwona jak burak !
-Ej księżniczko nie martw się .. mnie się to podobało .-powiedział Louis i złożył na moich ustach lekki pocałunek .-Pozwolisz, że teraz to ja cię pozbawię odzieży .-wyszczerzy się jak debil . Po chwili to on znów siedział na mnie okrakiem, pocałował mnie namiętnie i dorwał się do mojej szyi . Najpierw całował a później poczułam lekkie szczypienie, lecz po chwili ustało. Louis spojrzał na mnie tymi swymi oczkami i zdjął ze mnie koszulkę i rzucił za siebie i tak samo zrobił z moimi spodniami i swoimi . Oboje byliśmy w bieliźnie . Louis dorwał się do zapięcia mojego stanika, który zaraz znalazła się gdzieś na ziemi . Moje ręce powędrowały na moje piersi aby je zakryć ,lecz jednak Lou zatrzymał moje ręce ,który chwycił za nadgarstki .
-Nigdy, ale to nigdy nie zakrywał swojego ciała przedemną . Już ci to mówiłem .-powiedział i cmoknął mnie w usta . Burak na twarzy na pewno był . Całował i masował moje piersi ,z moich ust wydobywały się ciche jęki w końcu dotarł do moich czarnych majtek, które po chwili wylądowały gdzieś tam . Louis za nim wstał z łóżka cmoknął mnie w brzuch i podszedł do szafki która stała przy ścianie. Gdy wrócił do mnie do łóżka zdjął swoje bokserki a moim oczom ukazał się jego "przyjaciel" ,Lou rozerwał paczuszkę i włożył prezerwatywę na swojego "kolegę" . Nachylił się nademną i namiętnie pocałował ,spojrzał jeszcze raz w moje oczy .
-Jeśli cię będzie strasznie boleć powiedź za przestanę . Okey ?-zapytał
-Okey .-powiedziałam z lekkim uśmiechem . Mimo tego co przeszłam byłam pewna tego co teraz robię . Kochałam Louis całym sercem i wiem że on jest tym z którym będę chciała spędzić przyszłość . Aczkolwiek skąd mam taką pewność czy on chce mnie w swojej przyszłości ?
-Kocham Cię mała .-z moich przemyśleń wyrwał mnie jego głos .
-Kocham Cię Tommo .-powiedziałam i nagle poczułam ból ! Myślałam że nie wyrobię ! Do moich oczu zbierały się łzy ..
-Claudia ..-jęknął Louis i spojrzał na mnie .
-Jest w porządku .-stęknęłam i namiętnie go pocałowałam . Louis poruszał się powoli abym się przyzwyczaiła . Po chwili ból który czułam nie istniał dla mnie ,teraz liczyła się ta chwila ..i ON . Mój kochany BooBear którego kocham ! I za nic go nikomu nie oddam ! NIGDY ..

Następnego dnia poczułam straszne ciepło, gdy otworzyłam swe oczy ujrzałam głowę mojego chłopaka na mojej klatce piersiowej a jego jedna ręka była owinięta wokół mojej tali . Uśmiechnęłam się sama do siebie, widzę osobę na której cholernie mi zależy, którą kocham całym swoim sercem . Lekko się poruszyłam a jego uścisk się wzmocnił ..
-Louis ..-szepnęłam ale on nic zero reakcji .-Louis ..-szturchnęłam go a ten coś mruknął pod nosem i się przytulił do poduszki . Pocałowałam go w czoło i wygramoliłam się z łóżka, na ziemi były nasze porozrzucane ubrania . Lekko się uśmiechnęłam sama do siebie i założyłam na siebie wczorajsze ubrania ..chwila STOP ! Zamiast swojej koszulki ubrałam koszulkę Lou i jego bokserki . Swoje ubrania poskładałam i położyłam na komodzie . Po cichu wyszłam z pokoju i zeszłam na dół . Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam mojego brata ,Zayna i Liama który robił śniadanie .
-Hej wam .-powiedziałam i usiadłam przy wysepce obok Hazzy .
-Hej ..-wyszczerzył się mój brat
-Co ci tak wesoło ?-zapytałam
-Mi ? Nic tak po prostu .-powiedział
-Okeeey ..-powiedziałam ,wstałam i wyjęłam z lodówki sok pomarańczowy . Oparłam się o blat a w tym samym czasie do kuchni wszedł mój chłopak ubrany tylko w szare spodnie z dresu BEZ KOSZULKI ! Bożeeee .. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął jak debil, podszedł do mnie i objął w tali .
-Nie było cię gdy się obudziłem ..-szepnął mi do ucha a ja na niego spojrzałam i przygryzłam dolną wargę .
-To masz pecha ..-szepnęłam z uśmiechem i cmoknęłam go w usta .
-Ej nie jesteście tu sami ..-jęknął Malik a ja z Lou się zaśmiałam . Ten idiota wyrwał mi karton z sokiem i usiadł przy wysepce gdzie siedziałam ja . Podeszłam do niego i wepchnęłam się na jego kolana a ten objął mnie w tali .
-Wy chyba nie możecie być osobno . Louis bez ciebie by nie wytrzymałby godziny .-zasmiał się Harry a ja uderzyłam go w ramię .
-A ty bez Mii ..-powiedziałam .
-Co robimy dzisiaj ?-zapytał Liam który nakładał naleśniki na talerze .
-Może pojedziemy gdzieś ?-zapytałam
-Niedługo będziemy musieli jakoś wrócić do Stanów .-powiedział Malik
-No ..dziewczyny szkołę niedługo zaczynają .-jęknął Harry
-Myślicie że to dobry pomysł żeby wrócić ?-zapytałam
-Tak ..Austina już nie ma . Mamy taką nadzieję że nasze życie się jakoś uspokoi .-powiedział Louis i pocałował mnie w głowę ...

Około godziny 12:00 siedziałam z dziewczynami w ogrodzie przy basenie . Plotkowałyśmy o chłopakach ,ciuchach i ogólnie o naszym życiu .
-Gdzie są chłopaki tak wogóle ?-zapytała Olivia
-Emm.. mówili że muszą gdzieś wyjść na chwilę i zaraz wrócą .-powiedziała Mia
-Haha ! Ich 'zaraz wrócę' trwa godziny .-powiedziałam z uśmiechem .
-Tacy oni już są ..-zaśmiałyśmy się na słowa Vicki .
-Co robimy dzisiaj laseczki ?-zapytała Mia
-Może byśmy zrobiły sobie swój wieczór ?-zaproponowałam
-Ha ! Myślisz że przy nich się da ?-zapytała Olivia
-Na pewno jakiś mecz leci czy coś ..-powiedziałam
-Wątpię ale okey ..-powiedziała Mia . Usłyszałyśmy że ktoś dzwoni do drzwi ,więc że im się nie chciało ruszyć tyłków więc ja musiałam iść otworzyć .Gdy otworzyłam drzwi ujrzałam dziewczynę z lekko kręconymi brązowymi włosami ,była ubrana w czarne rurki ,białą bokserkę i jeansową koszulę a głowie miała okulary przeciwsłoneczne .
-Hej czy tu mieszka Louis Tomlinson ?-zapytała dziewczyna
-Emm ..tak a co ?-zapytałam lekko zdziwiona .
-Jestem Eleanor Calder mogę z nim porozmawiać ?-powiedziała a mi opadła szczęka ! Co ta szmata tu szuka po tym jak zdradziła Louisa !
-Nie ma go .-powiedziałam
-A mogła bym poczekać ?-zapytała
-Taa ..-syknęłam i wpuściłam ją do środka . Dziewczyny były w salonie ,Mia gdy zobaczyła Eleanor zbladła .
-O Mia !-pisnęła Eleanor
-Co ty tu robisz ?-zapytała zdziwiona
-Przyszłam porozmawiać z Lou ..-powiedziała i  w tym czasie do mieszkania ktoś wszedł ..byli to chłopaki . Weszli do salonu ich miny gdy zobaczyły Eleanor były bardzo zdziwione .
-Eleanor ..?-zapytał zdziwiony Lou ...
*************************************************************
Witam was kochani po dłuuuuuugim tygodniu :/ Co tam u Was mordunie ? 
Pisałam ten rozdział 3 DNI ,brak pomysłu lecz jednak dostałam olśnienia i BUUM 
napisałam rozdział i dodałam dzisiaj . Mam nadzieję że się nie gniewacie że tak 
późno dodałam rozdział . :( PRZEPRASZAM !! ♥ W rozdziale 
pojawiła się scena +18 która mi nie wyszła :'( 
Chciałam wam przypomnieć o fast-and-furious jest drugi rozdział i trzeci pojawi się 
dopiero gdy będą trzy komy ale widać że zajmie to duuużo czasu :( PROSZĘ WEJDŹCIE 
I SKOMENTUJCIE !! <3 


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3 

sobota, 14 marca 2015

Rozdział 17.

INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM :* !

Dni mijały i mijały . Od trzech dni jesteśmy już w Londynie ,nareszcie ! Dzisiaj miałam cholernego lenia i nic nie chciałam robić ,po prostu ja ,moje łóżko ,czekolada ,słuchawki ,dobra muzyka to był mój raj w którym gdybym mogła ,zostałabym na zawsze .
Gdy zeszłam na dół ,usłyszałam głosy które dochodziły z kuchni . Taa już wstali i Niall pewnie wpiernicza swe "małe" śniadanko-pomyślałam . Gdy weszłam do kuchni Olivia siedziała na blacie a między jej nogami stał Horan i się całowali a Malik z Lou i Harrym ciągle coś gadali pod nosem .
-Hej smrody .-zaśmiałam się i usiadłam na kolanach Louisa a ten objął mnie w tali i pocałował w usta .
-Hej młoda .-powiedział Malik i napił się kawy . 
-Claudia może pójdziemy dzisiaj gdzieś ?-zapytała Olivia
-A gdzie ty byś chciała iść ?-zapytałam 
-Może zabierzemy Lou i Nialla i pójdziemy do centrum ?-zaproponowała 
-Ja się przejdę bo muszę skoczyć po spodnie .-powiedział Horan a ja spojrzałam na Louisa .
-Nie patrz tak na mnie ..nienawidzę chodzić po sklepach .-mruknął 
-Pff ..to nie ,prosić się nie będę .-warknęłam i poszłam na górę aby się przygotować ,bo raczej do centrum nie wypadałoby iść w piżamie co nie ? Po dłuższym dylemacie co mam założyć w końcu wybrałam odpowiednie ubrania ,które wzięłam ze sobą do łazienki . Tam się przebrałam i wykonałam poranną toaletę ,nałożyłam jeszcze lekki makijaż a moje włosy spięłam w warkocza na bok . 

Gdy wyszłam z łazienki wzięłam jeszcze ze sobą torbę do której włożyłam wszystkie potrzebne mi rzeczy i zeszłam na dół . 
-To co gotowa ?-zapytałam gdy weszłam do kuchni ale nie było Olivii .
-Olivia jest na górze ,Vicki też razem z Zaynem idą .-powiedział Horan .
-Okey .-powiedziałam i napiłam się soku a na dół zeszła Olivia z Vicki . Louis nawet się nie odezwał ,prosić się go nie będę ,żeby poszedł ze mną do głupiego centrum ! 
-No co zbieramy się ?-zapytałam 
-Tak chodźmy .-powiedział Horan ,poszłam ubrać swoje jasno różowe Vansy i po chwili mogliśmy wyjść . Trochę dziwnie się czułam ,Zayn szedł z Vicki ,Niall z Olivią a ja szłam sama bez Louisa . Co jak co ale zabolało mnie to trochę ,myślałam że spędzimy razem dzień jakoś tak jak normalna para bez żadnych zmartwień ale jednak się myliłam . 
-Dlaczego Lou nie poszedł z nami ?-zapytała Vicki
-Jak to on powiedział "Nie lubię chodzić po sklepach" -powiedziałam 
-Chyba dostał okres .-zaśmiał się Malik a my razem z nim .
Po 30 minutach doszliśmy do centrum .
-To gdzie najpierw ?-zapytałam 
-My pójdziemy poszukać jakiś sukienek a chłopaki pójdą po ...pójdą sobie też coś kupić .-powiedziała Vicki i pociągła mnie za rękę i w trójkę udałyśmy się do H&M . Szczerze to nie miałam ochoty chodzić po tych cholernych sklepach ,byłam zła na Lou bo chciałam spędzić z nim dzień ,no ale cóż ..
Gdy weszłyśmy do sklepu Vicki z Olivią od razu rzuciły się na wieszaki z ubraniami a ja tylko za nimi chodziłam .
-Ej Claudia co ci ?-podeszła do mnie Vicki
-Emm ..mi ? Nic nie ma ,dlaczego tak sądzisz ?
-Bo jesteś wogóle nie obecna .-powiedziała
-Zdaje ci się ..-powiedziałam
-Wcale nie ,widzę jak ci się nie chce chodzić po sklepach więc wracaj do domu .-powiedziała stanowczo .
-Ale ..-nie dokończyłam bo Vicki mi przerwała .-Won do domu ale już .-warknęła
-No dobrze ..-szepnęłam . Odwróciłam się i udałam się w stronę wyjścia z centrum ,ale jednak nie wyszłam  z centrum . Weszłam do jednego sklepu w którym kupiłam kilka koszulek i krótkich spodenek . Do domu wróciłam po godzinie ,gdy weszłam do domu Harry z Mią siedział na kanapie tak jak Liam z Rebecą i Louis .
-Hej i jak tam zakupy ?-zapytała Rebeca która podeszła do mnie i przytuliła .
-Tak sobie ,jestem trochę zmęczona .-jęknęłam i poszłam na górę do pokoju gdzie położyłam torbę z ciuchami na ziemię i rzuciłam się na łóżko .  Po chwili do pokoju ktoś wszedł i usiadł na łóżku ,przewróciłam się na plecy a moim oczom ukazał się mój chłopak który mnie obserwował .
-Jesteś zła ?-zapytał
-Ja nie ? A czemu .-powiedziałam
-Jesteś zła ..przepraszam ,ale na prawdę nie miałem ochoty iść na te zakupy . Co ty na to żeby iść do kina dzisiaj wieczorem ?-zaproponował .
-Nie wiem ..jakoś mi się nie chce .-wyszczerzyłam się a ten jak debil się uśmiechnął i po chwili zawisł nademną a ja byłam pomiędzy jego lewą a prawą ręką .
-Proszę ..-powiedział błagalnym głosem .
-Oj nie wiem ,nie wiem .-powiedziałam a ten zbliżył swoją twarz do mojej i namiętnie mnie pocałował .
-Więc jak będzie z tym kinem ?-poruszał śmiesznie brwiami a ja uderzyłam go w ramię .
-Zbok .-mruknęłam pod nosem .
-Ale twój kochanie .-zaśmiał sie i ponownie mnie pocałował .

***

Około godziny 19:00 wyszłam z domu razem z Louisem ,Mią i Harrym . Mieliśmy iść do tego kina więc tak wyszło że musieliśmy iść, bo Lou przez resztę dnia jęczał mi że on chce iść do tego kina ,no więc dla świętego spokoju poszłam . Porwałam jeszcze Mię z Harrym ,z mojego brata zrobił się straszny leń i cholernie nie chciało mu się iść ale Mia go przekonałam ,nie wiem jak ale bez wahania się zgodził . Jednak wolę nie wnikać co mu powiedziała . 
-To jaki film wybieramy ?-zapytał Harry gdy byliśmy już w kinie .
-Może 50 Twarzy Greya ?-zapytała Mia a Louis z Harrym się spojrzeli na nią jak na idiotkę .-No co ?-zapytała 
-To jest jakiś powalony film na który za Chiny nie pójdę .-powiedział mój brat .
-A co w nim ci się nie podoba ?-zapytałam 
-Wszystko . Jaki podupczony biznesmen podrywa studentkę ,ta się w nim zakochuje później . Lecz jednak pan Gray nie jest taki jaki wydawała się tej lasce . Bla ,bla .. film o seksie . Jak bym chciał porno to bym sobie pooglądał w sieci a nie w kinie .-zaśmiał się mój debilny brat razem z Louisem . 
-Róbcie co chcecie ale ja z Claudią idziemy na Graya .-powiedziała Mia i pociągła mnie w stronę kasy gdzie zakupiłyśmy bilety na Graya . Gdy spojrzałam za siebie Louisa i Harrego nigdzie nie było ,może poszli do toalety ? Kto wie ..
-Okey ,mamy bilety . Chodźmy do sali kinowej bo zaraz się zacznie .-pisnęła Mia i razem ruszyłyśmy do sali kinowej . Po drodze jeszcze kupiłyśmy sobie jeszcze popcorn i colę . Po kilku minutach byłysmy już w sali kinowej i zajęłyśmy swoje miejsca .
-Ciekawe gdzie są chłopaki..-powiedziałam
-Na pewno poszli na inny film . Nie martw się Lou ci nie ucieknie .-powiedziała z uśmiechem .
-Bardziej bała bym się o to co im strzeli do głowy . Wiesz jakie oni mają nienormalne pomysły .-zaśmiałyśmy się .
-Dobra już cicho ,Gray się zaczyna .-zapiszczała a ja tylko się uśmiechnęłam i nasz film się zaczynał .

Po filmie opuściłyśmy salę kinową ,Mia ciągle się szczerzyła jak głupia . Co jak co ale raczej ten film nie był moim ulubionym filmem . Oczywiście Christian Gray był bardzo przystojny ale jednak nie mój klimat filmu . Podziwiam tylko aktorkę która grała Anastasię .. Musiała się chyba strasznie stresować że pokazała swoje nagie ciało przed kamerą .
-Mogła bym to jeszcze raz obejrzeć .-zaśmiała się Mia
-Tylko nie wiem czy Harry będzie to oglądać ..-powiedziałam
-Oj moja droga ,twój braciszek jest upartym człowiekiem ale ja mam swoje sposoby żeby go przekonać .-powiedziała z chytrym usmiechem .
-Haha ..jednak wolę nie wnikać .-razem się zaśmiałyśmy .
-Ciekawe gdzie nasi panowie poszli.-powiedziała Mia .
-Stoją za wami .-zaśmiał się mój brat ,odwróciłyśmy się i faktycznie był to Harry z Lou z uśmiechami na twarzy .
-Gdzie byliście ?-zapytałam
-Na filmie .-powiedział Lou i objął mnie w tali .
-Jakim ?-zapytała Mia
-Piła ..mówi ci to coś ?-zapytał Louis
-O boże ..-jęknęła Mia
-A jak tam wasz Gray ?-zapytał mój brat który chwycił Mię za rękę i w czwórkę udaliśmy się do wyjścia .
-Boskie ..-zapiszczała Mia
-Ładny to on był .-powiedziałam
-Ładny ! Dziewczyno to był Bóg seksu !-powiedziała podniesionym głosem .
-Tak ,może i był . Ale ten film był taki .. no taki błeee ..-powiedziałam a oni się zaśmiali .
-Oj moja mała siostrzyczka się zawstydziła . ?-zapytał  z uśmiechem Harry
-Zamknij się debilu .-warknęłam a ten debil się tylko zaśmiał ..
Po wyjściu z kina udaliśmy się do pizzerii aby coś zjeść .
-To co zamawiamy ?-zapytałam gdy usiedliśmy przy jednym ze stolików .
-Margarita ?-zapytała Mia
-Fuu .. Hawajska .-powiedział Louis.
-A ty Harry ?-zapytałam
-Salami .-powiedział z uśmiechem
-O boże ,z wami gorzej niż z dziećmi .-mruknęłam i poszłam zamówić cztery małe pizze dla nas . Po złożeniu zamówienia wróciłam do naszego stolika i usiadłam obok Louisa który pod stołem chwycił mnie za rękę .
-Więc jaki był film ?-zapytał Louis a ja tylko przewróciłam oczami .
-Był zajebisty ! Harry musimy go koniecznie obejrzeć znowu !-zapiszczała Mia
-O nie ,ja nie będę tego gówna oglądał .-zaprzeczył Hazza
-No ale dlaczego .?-zapytała Mia z miną smutnej 5-latki .
-Bo to nie jest film tylko jakieś porno .-fuknął .
-No to nie !-warknęła .
-A ty co sądzisz o tym filmie ?-zapytał Lou
-No ..no fajny był ale to nie moje klimaty . Gray jest bardzo przystojnym biznesmenem a Anastasia ładną studentką . Nie kręcą mnie filmy gdzie wszystko kręci się wokół seksu .-powiedziałam .
-No to mogę potwierdzić że Claudia jest moją siostrą ,bo gdyby mi teraz wyjechała z takimi tekstami jak Mia to zaczął bym się poważnie zastanawiać .-powiedział Harry z uśmiechem .
-Ale debil .-zaśmiałam się .
-Ja ciebie tez kocham siostrzyczko .-powiedział Harry z uśmiechem ...

***************************************************
Witam was kochani !! <3 
Bardzo was przepraszam że rozdział dopiero dodałam dzisiaj ,ale 
obowiązki szkolne mi na to nie pozwoliły :(
Ten rozdział jest nudny jak flaki z olejem !! :( i za to przepraszam . 
Chciałabym żeby każdy kto czytał tego bloga pozostawił po sobie jakiś 
ślad , ! Jest to dla mnie bardzo ważne ! Strasznie mnie to motywuje bo wiem
że ktoś to czyta :) 
Przypominam jak  zachęcam do przeczytania pierwszego rozdziału części 
drugiej fast-and-furious .. <3 PROSZĘ WAS KOMENTUJCIE !! <3 :* 
PS: Następny rozdział będzie MOŻLIWE POD WIECZÓR !! <3 :'(  


CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3 

sobota, 7 marca 2015

Rozdział 16.


Chłopaki dali nam dzisiaj popalić ,wszystko mnie boli . Niall chyba nie będzie zbliżał się do Olivii ponieważ przez przypadek jak to ona powiedziała kopnęła go w krocze . Biedactwo . Teraz miałyśmy się przygotować do naszego jakże cudownego wyjścia ,jakże to się niezmiernie cieszę że muszę znów tam wrócić . Ale wiem że to w celu złapaniu Austina . Siedziałam w pokoju przed moją szafą i kompletnie ale to kompletnie nie wiedziałam co mam założyć ..W końcu wybrałam odpowiednie ubrania i poszłam do łazienki gdzie wzięłam szybki prysznic i umyłam swoje włosy ,które poźniej wysuszyłam . Ubrana w wybrane ubrania umyłam jeszcze zęby i na twarz nałożyłam mocniejszy makijaż a włosy tylko rozczesałam i podkręciłam lokówką . 

Spojrzałam jeszcze raz na siebie w lustrze ,było wszystko na swoim miejscu . Nie miałam zamiaru się jakoś stroić ,nie lubiłam wręcz nosić sukienek ! Zawsze nosiłam tylko spodnie i trampki a nie sukienki i szpilki no ale raz trzeba się tak odwalić . Wyszłam z łazienki gdzie do mojej kopertówki włożyłam tusz ,błyszczyk ,telefon i inne potrzebne mi rzeczy . Zeszłam na dół ,gdzie nikogo jeszcze nie było . Czyżby sobie poszli bezemnie ? Ale ja jestem głupia ,poszłam do kuchni gdzie byli chłopaki ,WOW . ! Ale się odwalili ,bogowie sexu ..haha ! 
-No proszę ,proszę .-powiedziała Harry 
-Nigdy ale to nigdy już nie ubiorę sukienki .-warknęłam a do mnie podszedł Louis który miał na sobie ubrane czarne rurki i do tego zwykłą czarną czarną która pod szyją był rozpięta . Louis objął mnie w tali i przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie ,odwzajemniłam pocałunek . 
-Wyglądasz cudownie .-szepnęła mi do ucha a ja się uśmiechnęłam .
-A gdzie dziewczyny ?-zapytałam
-Jeszcze się szykują .-powiedział Liam 
-Chyba nigdy nie wyjdziemy .-powiedziałam 
-Gotowe !-usłyszałam krzyk Rebeccy . Po chwili dziewczyny pojawiły się w kuchni ,wyglądały cudownie ,miały na sobie krótkie sukienki ,szpilki ,mocny makijaż .   Pięknie . 
-No to jesli jesteśmy wszyscy gotowi to możemy już wyjść ?-zapytał Nialler 
-No to chodźmy .-powiedziałam i po chwili opuściliśmy dom . Weszliśmy do aut ,do jednego weszłam ja z Lou ,Harrym i Mią ,do drugiego wszedł Zayn z Vicki ,Liam z Rebecą a do trzeciego wszedł Niall z Olivią . Ruszyliśmy do klubu . Co jak co ale bałam  się znów zobaczyć Austina ,dziwne jest to że gdy uciekłyśmy nie szukał nas ,nie próbował porwać to jest bardzo dziwne . Pewnie myślał że wyjechałyśmy do Londynu i pewnie on zrobił do samo . 
Po 20-30 minutach byliśmy pod klubem ,wyszliśmy z aut .
-To ja z dziewczynami idziemy na tyły a wy wchodzicie przodem tak ?-zapytałam 
-Tak . Macie uważać na siebie .-powiedział Liam . Louis przyciągnął mnie do siebie i musnął moje usta .
-Kocham cię ,uważaj na siebie .-powiedział i cmoknął mnie w nos .
-Kocham cię i ty też uważaj .-szepnęłam . Razem z dziewczynami poszłam na tyły ,chłopaki nie wiedzieli że my mamy inny plan . Na tyłach szybko się przebrałyśmy ,ja się przebrałam w czarne rurki ,czary stanik z ćwiekami ,dziewczyny w sumie były ubrane tak samo ale one miały jeszcze koszulki i kurtki ze skóry a ja nie miałam koszulki tylko . Ubrałyśmy jeszcze czarne lity z ćwiekami ,nasze ubrania wsadziłyśmy do torby która wziął Mia . Wzięłyśmy jeszcze broń i weszłyśmy do środka . Było tylko słychać muzykę która dochodziła z sali .
-Więc co teraz ?-zapytała Olivia 
-Idziemy do biura Austina ?-zapytałam
-Nie ,najpierw będzie lepiej jak pozbędziemy się ochrony ,tu są ludzie Austina .-powiedziała Mia 
-No więc do roboty .-powiedziałam. Szłyśmy korytarzem tak aby nikt nas nie usłyszał ,gdy zabijałyśmy ochronę musiałyśmy być cicho żeby nas nikt nie usłyszał . Zabiłyśmy chyba z sześciu ludzi Austina więc teraz mogłyśmy się udać na piętro gdzie był gabinet Austina ,po drodze zabiłyśmy ochroniarza . Weszłyśmy do środka ,a Austin sobie siedział za biurkiem . Trzasnęłam drzwiami a ten podskoczył . 
-Witaj ponownie .-powiedziałam z usmiechem 
-Gdzie zniknęłyście .-zapytał a ja usiadłam na biurku .
-Nie szukałeś nas ?-zapytała Olivia 
-Uciekłyście ,miałem w planie znów was tutaj sprowadzić ale same się tutaj zjawiłyście .-powiedział z uśmiechem a ja spojrzałam na biurko ,było tam zdjęcie chyba jego córki ,miałam kolejny świetny plan . 
-Ładna córka .-powiedziałam
-Wiem ..powiedział ,Vicki nie zauważenie zaszła go od tyłu i uderzyła go w głowę . 
-Dobra ,co teraz ?-zapytała Vicki
-Trzeba wyprowadzić ludzi z dołu ,-powiedziałam
-No to idziemy ,ja z Claudią pójdę a wy tu  z nim zaczekacie .-powiedziała Vicki
-Okey .-powiedziała Olivia ,razem z Vicki zeszłam na dół . Udałyśmy się na salę ,właśnie jedna z dziewczyn tańczyła na róże . Ci faceci byli zapatrzeni w nią jak w obrazek . Debile . Gdy byłyśmy na sali zaczęłyśmy szukać chłopaków ,gdy ich odnalazłyśmy w najlepsze bawili się z jakimiś dziewczynami . 
-Widać że nasi panowie się świetnie bawią .-powiedziałam ,spojrzałam na Vicki ale obok mnie jej nie było ,ona szła w stronę chłopaków ! O kurwa będzie źle ,bardzo źle . Szybkim krokiem poszłam za nią ,jedna z dziewczyn się przytulała do Zayna a Vicki pociągła ją za rękę i popchnęła na ziemię . 
-Jesteś pojebany ! My tu kurwa przyszliśmy do pracy a nie po to żeby kurwa się zabawiać !-krzyknęła Vicki .
-Uspokój się ..-powiedział Zayn . 
-Zamknij się ! A zresztą bawcie się dalej !-krzyknęła Vicki i wzięła drinka i wylała na Malika ,wow ! Jego mina była nie do opisania ,Vicki się do mnie odwróciła i poszła na górę ,ja dalej stałam i patrzyłam na chłopaków i na te dziewczyny . Jedna dziewczyna która siedziała obok LOU !! Podeszła do mnie .
-Pomóc ci w czymś ?-zapytała 
-Tak ,jak możesz odpierdol się od mojego chłopaka .-wysyczałam przez zaciśnięte zęby .
-Ha !! Nie rozmieszaj mnie .-zaśmiała się ,ja nie wytrzymałam i ją popchnęłam a ta upadła na ziemię ,wstała i chciała mnie chyba uderzyć ale ja byłam szybsza bo uderzyłam ją w nos . Ta się za niego złapała . 
-Pojebała cie !-krzyknęła 
-Mnie nie .-uśmiechnęła się pod nosem ,ona zabrała swoje koleżanki i poszły a ja spojrzałam na chłopaków. -No co ? Idziecie czy dalej będziecie podrywać dziwki ?-zapytałam a oni wstali i szli za mną ,Louis próbował mnie złapać za rękę ale ją odrzuciłam . Po chwili znaleźliśmy się na piętrze gdzie były dziewczyny z Austinem . 
-Co mu zrobiłyście ?-zapytał Liam
-Dostał w głowę .-warknęła Rebeca . Chyba Vicki powiedziała dziewczyną z kim siedzieli chłopaki na dole . 
-I co robimy  z nim dalej ?-zapytałam 
-Zabijemy a potem zabierzemy się za jego córeczkę .-powiedziała Vicki z uśmiechem na twarzy .
-Wy się dobrze czujecie ?-zapytał Niall
-Tak a dlaczego pytasz ?-zapytała Olivia .
-Zachowujecie się inaczej .-powiedział Harry 
-I dobrze . Chce to w końcu skończyć ,chce być w domu .-powiedziałam i wzięłam pistolet . Austin był dalej nie przytomny . 
-Zabijesz go ?-zapytał mój debilny brat .
-Tak ,a co mam go pogłaskać po główce i powiedzieć żeby skończył zabijać ?-zapytałam 
-Może lepiej go potrzymać ?-zapytał Louis 
-Zabij go w końcu !-krzyknęła Vicki
-Nie !-krzyknął Zayn 
-Zamknij swój pysk !-znów krzyknęła Vicki .
-Kurwa zamknijcie się oboje !!-krzyknęłam i strzeliłam w Austina ,rzuciłam pistoletem o ziemię . -Proszę kurwa bardzo ! Jak chcecie się wadzić kurwa o te dziwki to proszę bardzo ,ja mam to w dupie ! Teraz idę na dół i się upiję !-krzyknęłam i wyszłam z gabinetu ,poczułam szarpnięcie za mój nadgarstek . Odwróciłam się i zobaczyłam Louis który przyparła mnie do ściany i wbił sie moje usta namiętnie całując . 
-Wracamy do domu .-powiedział stanowczo ,pociągnął mnie za rękę i zeszłam na dół tak jak reszta . 
Po chwili siedzieliśmy już w aucie . Nikt w aucie się nie odzywał ,cała droga minęła nam w ciszy . Gdy byliśmy pod domem to wyszliśmy z auta i skierowaliśmy się do domu . Gdzie od razu zdjęłam buty z swych nóg i rzuciłam się na kanapę tak ja dziewczyny . 
-Co teraz ?-zapytałam 
-Ja idę na górę ..-powiedziała Olivia i poszła do siebie . Ja zdjęłam kurtkę i poszłam do ogrodu ,gdzie usiadłam na drewnianą ławę ,siedziałam tak i patrzyłam w niebo . Poczułam jak ktoś zakłada na moje ramiona bluzę ,obok mnie usiadł Louis .
-Jestem w szoku że go zabiłaś .-powiedział 
-Kiedyś w końcu musiało do tego dojść .-powiedziałam z usmiechem 
-Nie chcę żebyś wplątała się w to gówno.-powiedział i objął mnie ramieniem .
-Spokojnie .-powiedziałam i pocałowałam go namiętnie a on odwzajemnił ...



*********************************************************
Hej wam !! Już 16 rozdział :) Ale to szybko zleciało .. 
Podoba wam sie rozdział ?? Według mnie jest chyba do dupy :( 
ale mam nadzieje że jakoś się wam spodoba ..
Następny rozdział możliwe pojawi się jeszcze dzisiaj tylko wieczorem !! <3

CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3 

poniedziałek, 2 marca 2015

Rozdział 15.

Informacja pod rozdziałem :>

*OCZAMI CLAUDII*

-Musimy teraz poważnie porozmawiać ,teraz to już nie są żarty .-warknął Liam .
Zaczęłam się bać ..
-A o czym ?-zapytałam
-O całym tym gównie .-westchnął -Musimy wymyślić jakiś plan żeby nasze życie w końcu się normalnie ułożyło .-powiedział .
-To jaki masz plan ?-zapytał Nialler
-Nie wiem ..-jęknął
-No chyba nie pójdziesz do niego i nie powiesz 'No siema stary chciałem się zapytać czy dasz mi i moim przyjaciołom spokój bo chcemy mieć normalne życie ?' -zaśmiał się Harry i objął ramieniem Mię . Wyglądali na szczęśliwych ,cieszyłam się z ich szczęścia . Ich szczęście jest moim szczęściem .
-A może nie wiem jakaś zasadzka ? Zmylić go i jego ludzi ?-zapytałam
-Nawet nie myśl sobie że ty i dziewczyny będziecie się w to mieszać .-powiedział Louis który usiadł obok mnie .
-Przecież możemy ich jakoś zwabić a potem wy się nimi zajmiecie .-powiedziałam
-No nawet całkiem dobry pomysł ale wy będziecie siedzieć tutaj .-powiedział Zayn
-Jesteście uparci jak stado starych osłów .-warknęła Rebeca
-To jest dla waszego bezpieczeństwa . Zrozumcie to w końcu do jasnej cholery . Wyciągnęliśmy was z tego klubu ,nie było was cholerny tydzień . A co potem się stanie jak się w to wmieszacie ?-powiedział stanowczo Harry
-Jak chcecie ale ja jestem takiego zdania żeby wam pomóc i będzie o wiele prościej ! Jesteśmy w tym teraz wszyscy razem ,i jako rodzina powinnyśmy sobie pomagać i wspierać .-powiedziałam podniesionym głosem .
Nastała niezręczna cisza której tak cholernie nie nawidziałam . Byliśmy rodziną i powinniśmy sobie pomagać i wspierać ,wiem że chłopaki się martwią ale my chcemy im pomóc i wreszcie zabić tego dupka żeby nasze życie jakoś się ułożyło .
-Dobra ..więc jaki macie plan ?-zapytał .. Liam a na mojej twarzy zagościł uśmiech . Od razu przeszłam do rzeczy i przedstawiłam chłopakom i dziewczyną mój plan ,ku mojemu zdziwieniu się zgodzili . Nasz plan mam wprowadzić już jutro wieczorem w tym klubie w którym ja z dziewczynami pracowałam . Oj nasz kochany Austin będzie miał piękną niespodziankę .

Następnego dnia obudziłam się w łóżku wraz z moim chłopakiem ,nareszcie mogę go przytulić czy pocałować . Lekko przejechałam ręką po jego brązowych włosach ,ten coś jedynie mruknął pod nosem i otworzył swe paczadełka . Te oczy ..one były takie piękne ,piękne jak niebo czy ocena .
-Hej ..-szepnęłam
-Witaj .-powiedziałam i wbił się w moje usta namiętnie całując . Brakowało mi jego ust ,dotyku ,brakowało mi go całego .-Nareszcie jesteś ze mną ,bezpieczna .-powiedział i oparł swoje czoło o moje i patrzył mi w oczy .
-Też się cieszę ,nawet nie wiesz jak bardzo .-szepnęłam i musnęłam jego usta .
-Wczoraj gdy cię zobaczyłem ciebie i dziewczyny na tej scenie miałem ochotę pozabijać każdego pierdolonego kutasa który ślini się na wasz widok . Nie chcę żeby się wam coś stało ,jesteście dla nas cholernie ważne .-powiedział i się do mnie przytulił . Schował swoją twarz w moim zagłębieniu szyi .
-Wy dla nas też jesteście ważni .-szepnęłam ,leżeliśmy tak wtuleni w siebie z jakieś 20 minut ale w końcu trzeba było wstać ,wczoraj chłopaki sami powiedzieli że na wieczór muszą nas trochę podszkolić . Bla ,bla ,bla ..
Wczoraj nawet się jeszcze nie rozpakowałam ,wszystkie moje ciuchy były jeszcze w mojej torbie . Wyjęłam z niej świeżą bieliznę ,zwykłe czarne leginsy i szary top z czarną czaszką . Wzięłam jeszcze kosmetyczkę i zniknęłam za drzwiami łazienki która była połączona z pokojem który zajmowałam z Louisem . Zdjęłam z siebie ubrania Lou i weszłam do kabiny ,odkręciłam wodę . Po chwili poczułam czyjeś ręce na mojej tali ,wystraszona odwróciłam się i zobaczyłam Louisa z głupkowatym uśmiechem .

-Przestraszyłeś mnie idioto .-powiedziałam i uderzyłam go pięścią w klatę .
-No przepraszam kochanie .-powiedział . Teraz dopiero się zorientowałam się że stoję przez Louisem całkowicie naga ! Poczułam jak moje policzka płoną ,rekami próbowałam zakryć mój biust ale Louis chwycił mnie za nadgarstki .
-Claudia ..spójrz na mnie .-powiedział a ja to uczyniłam ,mój wzrok napotkał jego piękny jak i zabójczy wzrok który zawrócił mi w głowie .-Nigdy ,ale to nigdy nie zakrywaj się przedemną . Kocham cię mała ,kocham ciebie całą. Każdą cząsteczkę twojego seksownego ciała . -powiedział i musnął moje usta ,objął mnie w tali i podniósł . Owinęłam swymi nogami jego talię a rękami szyję a jego ręce wylądowały na moim tyłku . Louis całował mnie namiętnie z pożądaniem ,kochałam go całym swym sercem nie wyobrażam sobie życia bez niego . Chciałam w końcu się z nim kochać bo wiem że o tego cholernie pragnie ale ja nie umiałam tak i cieszyłam się że nie naciska tak na mnie ,za to również go kochałam .
Po 30 minutach wyszłam z Lou z kabiny ,szybko się wysuszyliśmy i założyliśmy na siebie ubrania i wykonaliśmy poranną toaletę , ja jeszcze spięłam moje włosy w koka . Razem z Lou po chwili byliśmy na dole w kuchni gdzie była cała reszta ,nawet kumpel chłopaków .
-Hej ,jestem Mike a ty jesteś chyba Claudia czyż nie ?-przedstawił się podając mi rękę ,z lekkim uśmiechem na twarzy uścisnęłam jego rękę .
-Tak ja jestem Claudia ,miło mi cie poznać .-powiedziałam .
-Mi również .-posłał mi uśmiech . Razem z moim chłopakiem usiedliśmy przy stole i wcinaliśmy wszyscy podane śniadanie przez Mike i Nialla .
-Po śniadaniu zejdziemy na dół .-powiedział Mike ja spojrzałam na Lou a ten posłał mi uśmiech .
-Tam Mike ma siłownię .-powiedział ,chyba już upadłam na głowę myśląc że Mike zaraz wyciągnie karabin i zacznie w nas wszystkich strzelać . Jestem już chyba chora psychicznie .
Po zjedzonym śniadaniu tak jak Mike wspominał zeszliśmy wszyscy na dół ,i faktycznie była to siłownia . Było pełno przeróżnego sprzętu do ćwiczeń ,no ale jeśli chce się mieć dobrą formę to trzeba dużo ćwiczyć czyż nie ? Louis rzucił we mnie dwie rękawice bokserskie które złapałam . Spojrzałam na niego jak na jakiegoś debila .
-Nie patrz tak na mnie mała . Pomogę ci je założyć i trochę potrenujesz a chłopaki się zajmą dziewczynami . -powiedział z uśmiechem .
-Okey .-szepnęłam. Lou tak jak powiedział pomógł mi z rękawicami ,taka sobie ja z rękawicami bokserskimi .Nie no gdyby mnie teraz rodzice zobaczyli chyba by mnie wyśmiali . Teraz sobie dopiero przypomniałam o rodzicach ,byłam cholernie ciekawa co słychać u mamy a u ojca ? O tym bydlaku wolałam wogóle nie myśleć ,był dla nie mnie nikim ,zwykłym hujem . Tak jest to głupie że tak nazywam swojego ojca ale inaczej nie potrafię go nazwać . Nie wybaczę mu tego że podniósł na mnie rękę ,Harrego czy na mamę ,życzyłam mu tego żeby ktoś mu tak nieźle przywalił ,może w tedy by zrozumiał co zrobił .
-Hallo ziemia do Claudii ..-machał mi ręką przed oczami .
-Przepraszam zamyśliłam się .jęknęłam a ten mnie przytulił i pocałował w głowę ale po chwili gwałtownie się odsunął .
-Gotowa na wycisk ?-zapytał z chytrym uśmiechem .
-Jestem zawsze gotowa kochanie .-odpowiedziałam
-Zaraz się przekonamy .-powiedział
No to czas zacząć nasze 'przygotowania' -pomyślałam


***********************************************
Witam was kochani !! <3
W końcu udało mi się dodać ten rozdział ,wyszedł mi do dupy :(
Ale mam nadzieję że jakoś wam przypadnie do gustu :*
Pewnie niektórzy mnie znają z innego bloga 
którego prowadziłam już wcześniej ale zakończyłam go .
Wczoraj wieczorem dostałam olśnienia :)
i chciałam powrócić do pisania tamtego bloga .
Będzie to druga część FAST AND FURIOUS . 
Więc chciałam się was spytać czy ktoś by czytał tą 
drugą cześć ?
Proszę o waszą decyzję w komentarzach ,jest to dla mnie
cholernie ważne :* !!
Teraz druga sprawa ,chciałam wam znów podziękować 
za ilość wyświetleń na blogu . Bardzo mnie to motywuje 
ale niekiedy denerwuje mnie to że tylko niektórzy komentują :(
Mimo że źle się czuję to postanowiłam wam napisać 
rozdział chodź miałam zrobić to wczoraj 
ale po prostu jestem chora nie miałam siły ale 
dzisiaj to zrobiłam i dodałam .
Proszę was wszystkich ,komentujcie ,
to mnie strasznie motywuje kochani !! 
Proszę was !! <3 

PS: Przypominam o podjęciu decyzji o FAST AND 
FURIOUS !! <3 WAŻNE !!!! :* ~ Vicki xx 

CZYTASZ = SKOMENTUJ !! <3